Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) umieściła na swojej stronie internetowej informacje o planowanym zamówieniu z wolnej ręki dla firm ochroniarskich, które przypilnują sprzętu i materiałów na budowie A2 między Łodzią i Warszawą. Chodzi o ochronę odcinków, z których budowy zrezygnował chiński COVEC.
GDDKiA zakłada, że ochroniarze zostaną na budowie około trzech miesięcy, ale nie krócej niż do wejścia nowych wykonawców. Aż tak długo ma trwać wybór wykonawców i ich "instalowanie" na budowie? Przecież za trzy miesiące będzie się kończył sezon budowlany...
— Tak, zinwentaryzowanie prac po COVEC może potrwać. W Polsce jest tylko kilka dużych firm, które mogą podjąć się realizacji prac po Chińczykach — mówi Maciej Grelowski, szef rady głównej BCC.
Jednak Artur Mrugasiewicz, rzecznik prasowy GDDKiA, zapewnia, że prace na A2 zostaną wznowione w lipcu i wówczas poszukiwani obecnie ochroniarze mogą być już niepotrzebni.

Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu". Kup online