Choć Frankfurt i Paryż walczą o bankierów inwestycyjnych, którzy przeniosą się na kontynent, Polska postawiła na stanowiska średniego szczebla z sektora finansowego jak i technologicznego, gdzie płace są znacznie niższe, jednak miejsc pracy jest już zdecydowanie więcej.
Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) pracuje nad projektami z siedmioma dużymi firmami finansowymi w kwestii przeniesienia stanowisk pracy z Londynu. Koncentrują się one na średnim szczeblu w obszarze zarządzania ryzykiem oraz IT.
- Rozmawiamy z bankami, instytucjami ubezpieczeniowymi i funduszami inwestycyjnymi, które chcą przenieść tu swoich pracowników. Głównym czynnikiem takiej decyzji jest Brexit – powiedział w rozmowie z Reutersem Paweł Panczyj, dyrektor zarządzający ABSL.
Według informacji Reutersa nawet 20 proc. stanowisk pracy z sektora bankowego może przenieść się z Londynu do Polski.
Rozwój technologiczny i coraz większa automatyzacja bankowości inwestycyjnej oznaczają, że Frankfurt i Paryż walczą o kurczącą się pulę stanowisk. Ostatecznie Brexit może przełożyć się na powstanie po 10 tys. nowych stanowisk w każdym z tych miast.
Tymczasem według szacunków polskiego rządu dzięki wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE nad Wisłą może przybyć 25-30 tys. nowych miejsc pracy, a wiele z nich właśnie w sektorze finansowym.
