Na dobrych koniach się nie traci
12 sierpnia na terenie Łazienek Królewskich w Warszawie odbyła się po raz pierwszy Międzynarodowa Aukcja Koni Arabskich. Jest to nowa inicjatywa Polish Prestige, pierwszej w Polsce prywatnej firmy zajmującej się sprzedażą i promocją koni, wieloletniego organizatora aukcji w Janowie Podlaskim. Impreza została zorganizowana we współpracy z Restauracją Belvedere, a jej patronem była firma WTK Soplica, która poza aukcją zorganizowała na terenie hipodromu jarmark koński.
Międzynarodowa Aukcja Koni Arabskich zorganizowana w Łazienkach Królewskich miała charakter kameralny i ekskluzywny. Hodowcy i nabywcy koni z całego świata spotkali się w tym miejscu po raz pierwszy od czasu wybuchu II wojny światowej. Imprezę rozpoczęto pokazem 41 koni na Hipodromie Belvedere.
Zasady licytacji
Przed przystąpieniem do licytacji, potencjalni nabywcy zobowiązani byli do zarejestrowania się w biurze aukcji i do wpłacenia wadium o równowartości 1,5 tys. USD.
Wszystkie konie miały określone przez wystawców ceny rezerwowe. Według obowiązujących zasad, nabywcą staje się osoba oferująca najwyższą cenę, jeśli przekracza ona cenę rezerwową.
Najdrożej sprzedanym koniem tegorocznej aukcji okazała się Etruska, uważana za najlepszą córkę słynnej janowskiej Etrurii, podwójnej mistrzyni Europy i świata. Jej nabywcami okazali się Leszek i Paulo Biłyk z Brazylii. Za polską klacz pochodzącą z hodowli Joanny Grootings zapłacili oni 40 tys. USD (ponad 160 tys. zł). Łącznie ze sprzedaży koni uzyskano 165 tys. USD (ponad 660 tys. zł).
Nie tylko sprzedaż
Dodatkowo firma WTK Soplica zorganizowała dla wszystkich warszawiaków Jarmark Złotej Podkowy. W jego trakcie, poza prezentacją koni, odbyły się szczególnie interesujące pokazy kozackie, czyli popisy woltyżerskie i akrobatyczne oraz pokazy sztuki kaskaderskiej. Zaprezentowano m.in. jazdę przez ogień, wleczenie za dwoma końmi płonącego kaskadera, skoki przez płonące przeszkody, wykorzystywane podczas kręcenia filmów. Specjalną atrakcją była poczta góralska, czyli pokaz zręczności w powożeniu parą koni przez jeźdźca stojącego na ich grzbietach.
Poza padokiem przez cały czas trwania jarmarku na uczestników czekało wiele niespodzianek. Mogli oni m.in. osobiście osiodłać konia lub założyć mu uprząż.
Ponadto mistrzowie kuszy popisywali się umiejętnościami strzeleckimi, a kowale prezentowali sztukę wykuwania podków.