Na dolarze można było nieźle zarobić

Anna Borys
opublikowano: 2008-10-22 00:00

Powody do świętowania mają ci, którzy w połowie lipca tego roku kupili fundusze wyceniane w złotych, a inwestujące w Stanach Zjednoczonych. Ich oszczędności w ostatnich dwóch miesiącach urosły nawet o 29,94 proc. Taki wynik od 18 lipca wypracował Millennium Subfundusz Dolarowa Lokata. Lider wcale nie ma wielkiej przewagi nad numerem 2, który może się pochwalić stopą zwrotu 29,71 proc. Mowa o UniFundusze subfundusz UniDolar Obligacje. Pierwszą trójkę zamyka PKO/Credit Suisse subfundusz Papierów Dłużnych USD z wynikiem 28,15 proc.

Znakomite wyniki w ostatnich dwóch miesiącach wypracowały wszystkie produkty obligacji amerykańskich, które wyceniane są w krajowej walucie. To rezultat skoku notowań dolara. W połowie lipca amerykańska waluta była na dnie. 18 lipca płacono za nią 2,028 zł. Gdy we wrześniu ujawniły się prawdziwe objawy kryzysu finansowego, dolar nabrał siły jako najbezpieczniejsza waluta na świecie. Tak przynajmniej uznali inwestorzy, którzy zaczęli sprzedawać ryzykowne aktywa, lokując kapitał w amerykańskich obligacjach. Teraz płacimy za dolara 2,93 zł, czyli o 44,5 proc. więcej. Skutek jest taki, że klienci funduszy zarabiają nie tylko na zmianie wartości portfela obligacji, ale także otrzymali ekstrazyski z tytułu przewalutowania jednostek inwestycyjnych.

Podobny mechanizm działał w przypadku produktów inwestujących na Wall Street, a wycenach w naszej walucie. W tym przypadku zyski nie były już tak istotne, bo kursy spółek mocno dołowały. W praktyce to oznacza, że najlepiej zachowujący się fundusz wypracował od 18 lipca stopę zwrotu 1,37 proc. Chodzi o Pioneer Akcji Amerykańskich. Pozostałe produkty tego typu były na minusie.

Nie było lepszego momentu niż lipiec, by zainwestować w fundusze obligacji amerykańskich wycenianych w naszej walucie. Niewielu inwestorów wyczuło punkt zwrotny. Saldo wpłat i umorzeń na koniec lipca z tej grupy produktów wyniosło -8 mln zł. Wartość aktywów w tej kategorii nie przekracza 360 mln zł. Sceptycyzm klientów TFI nie dziwi, biorąc pod uwagę historyczne wyniki funduszy. Dolar w ostatnich latach był w silnym trendzie spadkowym, dlatego do niedawna stopy zwrotu tych produktów były mocno na minusie. Dopiero teraz niektórzy klienci od początku 2007 r. wyszli na zero. Najlepsza trójka w ostatnich dwóch miesiącach od początku 2007 r. miała wyniki -0,39 proc., -0,68 proc. i -4,59 proc. Są też produkty, które do odrobienia strat muszą jeszcze wzrosnąć o 25 proc.

Anna Borys