Lauren Peso i Bio Invention to ostatnie spółki, których papiery o wartości nominalnej poniżej 10 gr zostały dopuszczone do obrotu na NewConnect. Zadebiutują odpowiednio 16 i 12 kwietnia. Firma szkoleniowa i dystrybutor produktów biotechnologicznych mają papiery o najniższym nominale, jaki dopuszcza Kodeks Spółek Handlowych (1 gr). Ich autoryzowani doradcy (giełdowy InvestCon Group oraz CEE Capital z grupy WDM) dokładnie śledzą zmiany w przepisach regulujących funkcjonowanie rynku NewConnect. Czy dotyczyło to w ostatnich miesiącach także DM Capital Partners? Można mieć już wątpliwości.
Zarząd Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) uchwalił 18 grudnia 2009 r., że od 1 kwietnia na NewConnect mogą zadebiutować jedynie te spółki, których nominał akcji wyniesie przynajmniej 10 gr. Informacja ta została opublikowana na stronie newconnect. pl 28 grudnia. To sposób walki z "groszówkami" (najmniejsza zmiana kursu to kilkanaście, kilkadziesiąt procent) i uniemożliwianiem spadku kapitalizacji spółek poniżej wartości wynikającej z liczby akcji. Miliard wyemitowanych akcji może być bowiem na rynku wart przynajmniej 10 mln zł, choćby spółka bankrutowała (kurs nie może spaść poniżej 1 gr).
Tymczasem Finhouse, którego autoryzowanym doradcą jest DM Capital Partners, ma akcje o nominale 5 gr. Lauren Peso i Bio Invention złożyły wnioski o dopuszczenie akcji do obrotu na NewConnect wraz z dokumentem informacyjnym na tyle wcześnie, by GPW zdążyła podjąć stosowną uchwałę jeszcze w zeszłym miesiącu (31 marca). Finhouse, który wbrew nazwie nie ma nic wspólnego z Finlandią i tamtejszym budownictwem mieszkaniowym (oferuje narzędzia informatyczne wspomagające sprzedaż usług finansowych) złożył dokumenty rzutem na taśmę 31 marca, dzień przed zmianą przepisów. W tej sytuacji zarząd GPW odmówił w czwartek wprowadzenia akcji ze względu na zbyt niski nominał akcji. Spółka. W regulaminie rynku alternatywnego zarząd GPW zastrzegł sobie możliwość niestosowania wymogu minimalnego nominału walorów, jeśli uzna "że nie zagraża to bezpieczeństwu obrotu lub interesowi jego uczestników". W tym wypadku nie zrobiono jednak wyjątku.
Jeśli GPW decyzją w sprawie debiutu Finhouse chciała jedynie zaakcentować wejście w życie nowych regulacji, to uczestnicy oferty prywatnej spółki nie powinni się zbytnio martwić. Finhouse deklaruje jak najszybsze scalenie akcji (przynajmniej w stosunku 2 do 1) i ponowną próbę debiutu na NewConnect. To jednak może potrwać kilka miesięcy, bo stosowną uchwałę musi podjąć walne zgromadzenie, a później trzeba będzie poczekać na rejestrację zmian przez sąd. Uczestnicy private placement Finhouse kupili 225 tys. walorów po 1 zł i obejmą 10,1 proc. akcji w podwyższonym kapitale. Warto jednak pamiętać, że notowany na NewConnect Blumerang kupił pod koniec marca 100 tys. akcji po 19,5 gr. Rynkowa wycena spółki może więc mocno się wahać.
Na drodze na rynek stanęło 5 groszy
GPW nie wpuściła Finhouse na NewConnect. Czy doradca spółki zauważył zmiany w regulaminie rynku?