Na emisjach wtórnych można nieźle zarobić

Kamil Zatoński
26-07-2004, 00:00

Zakupy akcji spółek w emisjach wtórnych przyniosły wyższe stopy zwrotu niż papiery spółek debiutujących na giełdzie.

Ponad trzykrotne przebicie na walorach nowej emisji Mieszka, 55 proc. zarobku na akcjach Getinu, niewiele mniej, bo 41 proc. zysku na pierwszej sesji dla nowych udziałowców Boryszewa — to najwyższe stopy zwrotu z inwestycji w papiery spółek, które w tym roku zdecydowały się ponownie sięgnąć po kapitał.

Starzy kontra nowi

Inwestorzy, którzy już na pierwszej sesji pozbywali się papierów nabytych w ofercie, przeciętnie mniej zarobili na akcjach spółek debiutujących na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW). Najlepszy w tym gronie Plast-Box, wzrósł na otwarciu o 28 proc. wobec ceny emisyjnej. Tymczasem, oprócz Grajewa, każda z tegorocznych wtórnych emisji przyniosła inwestorom zysk na otwarciu pierwszej sesji. Prawa do akcji producenta (PDA) płyt z Warmii zadebiutowały co prawda z ceną emisyjną, jednak już na zamknięciu jego walory podrożały o ponad 8 proc. Co więcej, nie tylko w krótkim terminie inwestycja była w większości przypadków bardzo zyskowna. Sprzedając akcje (lub PDA) w miesiąc od ich debiutu, zarobek był zbliżony, a często wyższy niż w przypadku pozbycia się tych papierów na pierwszej sesji. To dowód, że oferty wtórne, choć pozostają w cieniu, mogą być atrakcyjną alternatywą inwestycyjną.

Tylko dla wybranych

Problem w tym, że poza nielicznymi wyjątkami, oferty wtórne (ich łączna wartość w tym roku sięga 2 mld zł) obejmowali bądź dotychczasowi akcjonariusze (dzięki prawu poboru), bądź inwestorzy kwalifikowani. Do drobnych graczy kierowano zazwyczaj niewielką ilość walorów. Część ofert skierowana była również wprost do wierzycieli. Zresztą spłata zadłużenia jest głównym motywem decyzji o pozyskaniu kapitału. Zarządy Mieszka, Elzabu, I&B System, Szeptela i Broka-Strzelca środki z emisji przeznaczyły właśnie na wyjście z długów. Także emisje banków: Kredyt Banku i BRE Banku (objęte w dominującej części przez strategicznych inwestorów) podporządkowane były realizacji programów naprawczych.

Pieniądze idą jednak także na rozwój. Boryszew, Getin, Telmax, Forte, a także Elzab i BRE Bank część zgromadzonych funduszy przeznaczyły lub przeznaczą na przejęcia innych firm. Grajewo i Forte kilkadziesiąt milionów złotych chcą z kolei wydać na wybudowanie fabryk w Rosji. Obietnice poprawy rentowności i szansa na nowe zyski, jaka pojawia się przy zwiększaniu skali działalności przez firmy, w znacznym stopniu tłumaczą więc wzrost wyceny spółek na rynku wtórnym.

Tańszy kapitał

Wtórne emisje to jednak także znakomity interes dla samych spółek. Pozyskanie kapitału tą drogą okazuje się jeszcze o 1-2 pkt proc. tańsze niż w emisji pierwotnej. Koszty tegorocznych wtórnych emisji nie przekraczały w większości przypadków 3 proc. wartości oferty, a w przypadku dużych emisji Getinu, BRE Banku i Kredyt Banku, ich koszt w stosunku do zgromadzonych środków był wręcz znikomy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Na emisjach wtórnych można nieźle zarobić