Na europejskich giełdach dominuje optymizm

WST
opublikowano: 2011-05-02 12:58

Pierwsza majowa sesja na największych zachodnioeuropejskich giełdach daje inwestorom powody do zadowolenia. Indeksy rosną, choć warto zauważyć, że po porannym wyskoku, potencjał strony popytowej nieco osłabł, co szczególnie widoczne jest na paryskim parkiecie. Z kolei giełda we Frankfurcie znalazła się na najwyższym poziomie od stycznia 2008 r. Z uwagi na święto bankowe w poniedziałek nie pracuje największy europejski rynek akcyjny, giełda w Londynie.

Europejskie parkiety kontynuują sesyjny rajd, który wydłużył się do ośmiu sesji. To najdłuższa tego typu seria od dziesięciu miesięcy. Tym razem wsparciem dla kupujących okazały się przede wszystkim czynniki polityczne.

Zabicie Osama bin-Ladena, legendarnego przywódcy terorystycznej organizacji Al-Kaida, odpowiedzialnej za tragiczne zamachy z 11 września 2001 r. ucieszyło handlujących. Po początkowym entuzjazmie, nastroje nieco stonowały, z uwagi na pojawiające się spekulacje o możliwych akcjach odwetowych, w tym skierowanych w rynki finansowe.

Sygnał prozakupowy handlujący na Starym Kontynencie otrzymali również z Azji, gdzie rano większość giełd na zamknięciu notowała dodatnie zmiany indeksów. Tak było m.in. w Tokio, gdzie indeks Nikkei 225 znalazł się ponownie powyżej poziomu 10 tys. pkt. nie notowanego od marcowego trzęsienia ziemi i tsunami.

Do powiększania portfeli inwestycyjnych skłaniają też dane makro. Mile tym razem zaskoczyły odczyty indeksów PMI dla przemysłów Niemiec, Francji i Eurolandu, które okazały się lepsze od wcześniejszych szacunków.

Wśród notowanych spółek dobry dzień stał się udziałem Danisco. Kurs momentami zyskuje ponad 4 proc. po informacji, że amerykański gigant chemiczny DuPont podwyższył swoją ofertę przejęcia duńskiej spółki o 5,3 proc. do 33,4 mld koron (6,63 mld USD).

Takich powodów do zadowolenia nie mają z kolei akcjonariusze TNT, holenderskiej firmy kurierskiej. Wycena akcji spada po publikacji słąbego raportu kwartalnego, w którym ponformowano o sporym spadku zysków, za co obarczono wysokie ceny paliw.