Europejskie giełdy rozpoczęły tydzień wzrostami. Nastroje inwestorów poprawił przede wszystkim rosnący kurs dolara. Część liczy także na dobre wiadomości z USA, które potwierdzą wcześniejsze informacje o rekordowo wysokim tempie wzrostu amerykańskiej gospodarki. Dodatkową zachętą do zakupów było udane rozpoczęcie notowań na Wall Street.
Umocnienie się dolara wobec euro wywołało popyt na przecenione w ubiegłym tygodniu akcje eksporterów. W górę poszły kursy papierów holenderskich spółek Philips Electronics i Aegon, a także niemieckiego Siemensa. Spółki te generują 25-60 proc. przychodów na amerykańskim rynku.
Wzrostem kursu wyróżniała się Nokia. Inwestorzy kupowali akcje fińskiego koncernu oczekując, że podniesie on prognozę sprzedaży sprzętu stosowanego w budowie sieci komórkowych. Zapowiada to Dresdner Kleinwort Wasserstein. Zdrożały również akcje Ericssona.
Wyraźnie wzrósł popyt na papiery największych niemieckich banków. Wywołał je Der Spiegel pisząc, że minister finansów Hans Eichel namawia je do łączenia sił. Choć rzecznik resortu powiedział, że wiadomość ta to 'totalna bzdura', kursy Deutsche Banku, HVB, Commerzbanku i Allianza (jako właściciela Dresdner Banku) wyraźnie rosły przez całą sesję.
Tylko jednak spółka notowana w ramach indeksu niemieckich blue chipów DAX kończyła sesję minimalnym spadkiem kursu. Paradoksalnie, była to Deutsche Boerse.
Zdrożały akcje linii lotniczych British Airways i Iberia. Według hiszpańskiej prasy, zaczną one wspólne operacje na części linii już w styczniu przyszłego roku.
Na londyńskiej giełdzie w górę poszedł kurs Calltech, największej brytyjskiej spółki biotechnologicznej. To skutek doniesień prasy szwajcarskiej, która twierdzi, że przejęciem Calltechu zainteresowany jest Serono.
Z poprawy nastrojów nie skorzystała Skandia. Akcje największej skandynawskiej spółki ubezpieczeniowej staniały po wiadomości o słabszych niż oczekiwano wynikach kwartalnych. Skandia poinformowała o redukcji zatrudnienia o 5 proc.
Niewielkim wzrostem kursu kończył sesję EMI. W ostatnim czasie papiery brytyjskiej spółki taniały w związku z informacjami o malejących szansach na przejęcie przez nią Warner Music. W poniedziałek stało się to faktem. Czwarty koncern muzyczny świata za 2,6 mld USD trafił w ręce grupy amerykańskich inwestorów.
MD