Inwestorzy czekają na publikację wstępnych danych o inflacji w Europie i USA, co może wpłynąć na oczekiwania dotyczące luzowania polityki pieniężnej przez banki centralne. W czwartek rano ogłoszono, że we Francji inflacja spadła najniżej od października 2021 roku choć okazała się minimalnie wyższa niż oczekiwano. W Hiszpanii inflacja roczna była zgodna z oczekiwaniami, ale miesięczna wzrosła mocniej od prognoz ekonomistów. Dane o inflacji przekazują niemieckie landy. Jak dotąd widać jej spadek w lutym. Inflacja w całych Niemczech zostanie podana o 14:00. Pół godziny później podany zostanie styczniowy wskaźnik cen konsumpcji (PCE) w USA, który jest preferowaną przez Fed miarą inflacji.
Rentowność obligacji państw strefy euro rośnie. Bundów o 3,3 pkt. bazowego do 2,49 proc., najwięcej od tygodnia. Rentowność 10-letnich obligacji Włoch również rośnie o 3 pkt. bazowe i wynosi 3,928 proc., najwięcej od 6 dni. Spadek cen obligacji może wiązać się z czwartkowym “jastrzębim” sygnałem z Banku Japonii.
Popyt przeważał w 15 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej drożały spółki branży budowlanej (1,3 proc.), handlu detalicznego i medialne (po 0,9 proc.). Największą podaż było widać w segmentach spółek technologicznych (-0,7 proc.), spożywczych (-0,5 proc.) i podróżniczo-wypoczynkowych (-0,4 proc.).
Giełda we Frankfurcie rośnie najmocniej wśród największych europejskich rynków akcji. DAX zyskuje 0,5 proc. i zmierza do zakończenia wzrostem siódmej sesji z rzędu oraz poprawienia historycznych rekordów intraday i zamknięcia zanotowanych w ostatnich dniach. W czwartek rosną kursy 34 z 40 spółek z indeksu. Najmocniej drożeją akcje Siemens Energy (3,2 proc.). Od początku roku wartość spółki wzrosła już o prawie 20 proc. Mocniej w indeksie zdrożały tylko SAP (24 proc.) i Rheinmetall (48 proc.).
Giełdy w Londynie i Paryżu rosły o ok. 0,2 proc. po dwóch godzinach czwartkowej sesji.

