W pierwszej części wtorkowej sesji na europejskim rynku akcji przeważała podaż. Nastroje psuły doniesienia z Chin potwierdzające utrzymującą się słabość popytu. Negatywnym zaskoczeniem okazał się również spadek wskaźnika nastrojów gospodarczych w Niemczech najniżej od 7 miesięcy i mocno poniżej oczekiwań. W najgorszym momencie sesji Stoxx Europe tracił 0,3 proc. Nastroje zaczęły się jednak poprawiać jeszcze przed półmetkiem handlu, m.in. dzięki wiadomości o spowolnieniu wzrostu wynagrodzeń w Wielkiej Brytanii. O pozytywnym wyniku sesji przesądziły dane o inflacji cen produkcji w USA w lipcu, która okazała się niższa niż oczekiwano i obudziła nadzieję, że dane o inflacji cen detalicznych w USA, które będą podane w środę, również okażą się co najmniej zgodne z oczekiwaniami.
Popyt przeważał w 16 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej drożały spółki ochrony zdrowia (1,1 proc.), użyteczności publicznej (0,95 proc.) i usług finansowych (0,8 proc.). Najsłabsze były segmenty spółek medialnych (0,0 proc.), naftowych (-0,2 proc.) i surowcowych (-0,45 proc.).
We Frankfurcie DAX zyskał 0,5 proc. Rosły kursy 26 z 40 niemieckich blue chipów, najmocniej Siemens Energy (1,9 proc.).
W Paryżu CAC40 wzrósł o 0,35 proc. Drożały akcje 30 z 40 spółek z indeksu. Liderem był operator płatności Edenred (3,1 proc.).
W Londynie FTSE100 zyskał 0,3 proc., a najmocniej rósł kurs ubezpieczeniowego Admiral Group (2,2 proc.).
