LONDYN (Reuters) - W czwartek po południu na europejskich giełdach nadal panowały zniżki. Traciły przede wszystkim spółki z sektora ubezpieczeniowego i lotniczego.
Na rynku rosną obawy, że USA wkróce rozpoczną akcję odwetową po zeszłotygodniowych atakach na Waszyngton i Nowy Jork.
"W momencie gdy akcja militarna staje się coraz bardziej prawdopodobna, spółki ubezpieczeniowe i reasekuracyjne tracą więcej niż reszta rynku" - powiedział Karlos Van Endert, analityk BNP Paribas.
"Kiedy sytuacja znajdzie się pod kontrolą, nadejdzie czas by ponownie zacząć je kupować, ale na razie jest na zbyt wcześnie" - dodał.
Indeks sektora ubezpieczeniowego spadł o cztery procent.
Kurs największego reasekuratora na świecie Munich Re spadł o ponad cztery procent. Spółka podała, że wartość wypłaconych odszkodowań będzie w tym roku dwukrotnie wyższa niż przewidywano i w związku z atakami na USA sięgną 2,1 miliarda euro.
Niemiecki przewoźnik lotniczy Lufthansa podał we wtorek po zamknięciu sesji, że nie będzie w stanie zrealizować prognoz założonych na ten rok. Akcje Lufthansy spadły o ponad 10 procent.
Ostatnie 10 dni przyniosło wiele ostrzeżeń ze strony linii lotniczych. Po atakach na USA przynajmniej kilka z nich stanęło w obliczu bankructwa lub znacznego pogorszenia się ich kondycji finansowej.
Oprócz informacji ze spółek na inwestorów negatywnie wpływają także wypowiedzi odnoszące się do całej gospodarki.
Na zamkniętym dla mediów spotkaniu prezes Fed Alan Greenspan spotkał się z liderami Kongresu. Według ich relacji amerykańśki bankier jest poważnie zaniepokojony stanem gospodarki.
Do godziny 14.10 indeks Eurotop 300 stracił 2,81 procent, a indeks blue- chipów Euro Stoxx 50 stracił 2,9 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))