Na giełdach Europy tracą spółki paliwowe i motoryzacyjne

opublikowano: 2001-10-19 14:35

Główne giełdy Starego Kontynentu od otwarcia piątkowych notowań wykazują pogłębiające się tendencje spadkowe. Niewielkie znizki z otwarcia nasiliły się po informacji o spadku indeksu Ifo w Niemczech do najniższego poziomu od ośmiu lat. Barometr nastrojów biznesu w Niemczech spadł we wrześniu do 85 pkt. z 89,5 pkt. w sierpniu. Takiego spadku nie przewidywali nawet najwięksi pesymiści. Ekonomiści prognozowali, że obniży się do 88 pkt.

Największy spadek koniunktury dotknął cały sektor petrochemiczny. Spółki paliwowe trącą w całej Europie, gdyż cena ropy oscyluje od kilku dni wokół poziomu najniższego od dwóch lat. Mocno tracą liderzy sektora praktycznie na wszystkich rynkach: w Paryżu Total Fina Elf spadł 4 proc., w Londynie British Petroleum, trzeci na świecie koncern petrochemiczny spadł o 4,7 proc., a Shell T&T, właściciel 40 proc. drugiego gracza na rynku, Royal Dutch Shell spadł o 4,1 proc.

Podobne problemy przeżywają sektory lotniczy i motoryzacyjny. Akcje największego europejskiego przewoźnika lotniczego, British Airways straciły 3,8 proc., a druga na rynku, niemiecka Lufthansa spadła we Frankfurcie o 3,6 proc. Ponad 2 proc. zmalała wycena producenta silników lotniczych i luksusowych samochodów, brytyjskiego Rolls-Royce, po tym jak spółka zapowiedział obniżenie produkcji silników dla Boeinga. Wcześniej amerykański koncern lotniczy zapowiedział spadek sprzedaży w przyszłym roku. Akcje głównego konkurenta Boeinga, europejskiego Airbusa potaniały o 1 proc., a właściciel 80 proc. Airbusa, koncern lotniczy EADS spadł prawie o 6 proc.

Raport Rolls-Royce pogłębił spadki koncernów motoryzacyjnych, od dwóch dni taniejące po raporcie General Motors, lidera sektora motoryzacyjnego, który po trzecim kwartale pogorszył zyski aż o 54 proc. Wyraźne spadki kursów notują udziały piątego koncernu motoryzacyjnego świata - DaimlerChryslera, który oczekuje ostrego spadku wyników. Najwiekszy europejski producent samochodów Volkswagen stracił 3,6 proc., a jego konkurenci: niemiecki BMW i francuskie Renault i Peugeot spadły o ponad 2 proc.

Nasilające się spadki pogłębiły przecenę głównych indeksów: DAX, FTSE i CAC 40 tracą ok. 2 proc. Słabej koniunktury nie poprawił nawet znacznie lepszy od oczekiwań raport kwartalny fińskiej Nokii. Największy na świecie producent telefonów komórkowych nie tylko zmieścił się w górnej granicy prognozy, ale jeszcze zapowiedział poprawę w następnym kwartale. Akcje fińskiej spółki zyskały prawie 4 proc., jednak nie pociągnęły za sobą pozostałych liderów sektora: ok. 3 proc. tracą szwedzki Ericsson, francuski Alcatel i niemiecki Siemens.

Znacznie lepiej od rynku zachowuje się natomiast sektor spożywczy. Nestle, największy światowy koncern spożywczy wzrósł w Zurychu prawie 4 proc. Spółka przyznała w raporcie kwartalnym, ze odczuła skutki globalnego spowolnienia, jednak utrzymała wysokie prognozy zysku i sprzedaży.

Dalszy przebieg sesji będzie uzależniony od notowań w USA. Należy pamiętać, ze za Oceanem wciąż panuje obawa przed bioterroryzmem, ponadto krążą pogłoski o rozpoczęciu operacji lądowej w Afganistanie. Taka sytuacja raczej nie skłania do kupna akcji przed weekendem.

Paweł Kubisiak, [email protected]