Na giełdach w Europie spodziewane poważne spadki

STGroup S.A.
opublikowano: 2001-09-12 08:45

LONDYN (Reuters) - Środowe sesje na giełach w Europie przebiegną zapewne w bardzo nerwowej atmosferze, ponieważ we wtorek rynki w Nowym Jorku były zamknięte z powodu ataków terorystycznych na cele finansowe i polityczne kraju.

We wtorek główne indeksy europejskie spadły do najniższych poziomów od końca 1998 roku. Sygnałem do wyprzedaży stała się informacja, że porwane samoloty pasażerskie uderzyły w budynki World Trade Center (WTC), a jeden spadł w okolice Pentagonu.

Nowojorska Giełda Papierów Wartościowych (NYSE) oraz Nasdaq zawiesiły działanie, a notowania nie zostaną wznowione przed czwartkiem.

"To wielki szok dla rynku. Nie znamy konsekwencji, jakie to wydarzenie będzie miało dla światowej gospodarki. Wiele osób wspomina wojnę w Zatoce Perskiej, która doprowadziła do recesji" - powiedział Bruno Berry z Morley Fund Managers w Londynie.

"Spodziewam się kolejnej wyprzedaży - wystarczy spojrzeć na to, co stało się we Frankfurcie po zamknięciu większości giełd w Europie"- dodał Berry.

Rzecznik giełdy we Frankfucie poinformował, że handel zostanie w środę wznowiony, chociaż początkowo nie był w stanie tego potwierdzić. Zawieszone będą natomiast obroty akcjami spółek amerykańskich. W Londynie nie odbędzie się handel amerykańskimi obligacjami skarbowymi.

We wtorek budynek giełdy we Frankfurcie został ewakuowany po otrzymaniu ostrzeżenia o podłożonej bombie.

W środę rano ewakuowano również pracowników biur znajdujacych się w największym kompleksie biurowym Frankfurtu Messeturm.

"Jesteśmy w jednym z najwyższych budynków we Frankfurcie, a w pobliżu jest lotnisko. Oczywiście jest mało prawdopodbne, że ataki te powtórzą się, ale i tak wszyscy są bardzo nerwowi" - powiedział jeden z maklerów.

Sesje w Amsterdamie, Paryżu, Brukseli i Madrycie rozpoczną się normalnie.

Wśród spółek, które mogą najbardziej ucierpieć podczas środowych sesji będą zapewne spółki ubezpieczeniowe, których akcje zanotowały we wtorek na trzyletnim minimum.

Spadki najbardziej odczuły towarzystwa reasekuracyjne Munich Re i Swiss Re.

"Będzie bardzo nerowowo. Inwestorzy są zszokowani i próbują ocenić, które spółki stracą, a które skorzystają na obecniej sytuacji"- powiedział Achim Matzke.

Wzrosną zapewne akcje spółek paliwowych po znacznym wzroście kontraktów terminowych na ropę Brent.

Ucierpi również sektor turystyczny, a także linie lotnicze, których loty do USA zostały wstrzymane. Przedstawiciele Deutsche Banku poinformowali, że wprowadzono zakaz podróżowania dla wszystkich jego pracowników.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))