Początek sesji w USA zdominowały spadki. Przyczyniły się do tego dane makro.
Sprzedaż nowych domów spadła do najniższego poziomu od 16,5 lat, a mediana ceny
spadła najmocniej od 38 lat. Rynek zignorował wiadomość o większym niż
oczekiwano wzroście zamówień na dobra trwałe bez uwzględniania środków
transportu. Dość szybko inicjatywę na rynkach przejął jednak popyt. John
Merrill, główny strateg inwestycyjny Tanglewood Capital Management tłumaczy, że
to reakcja na publikowane wciąż wyniki kwartalne. Podkreśla, że rynek obawiał
się iż kryzys rynku kredytowego bardzo negatywnie odbije się na całej
gospodarce, tymczasem jak dotąd tego nie widać. Potwierdzeniem mogą być wyniki
Forda. Koncern nieoczekiwanie poinformował o 100 mln USD kwartalnego zysku. Jego
akcje wyraźnie drożeją, ciągnąc w górę ceny innych spółek motoryzacyjnych, m.in.
General Motors.
MD