Amerykańskie rynki akcji odreagowały przecenę z piątku, kiedy S&P500 i Nasdaq Composite spadły najmocniej od kwietnia ubiegłego roku z powodu wyprzedaży akcji spółek technologicznych, szczególnie z branż szeroko rozumianej sztucznej inteligencji i półprzewodnikowej. Obniżenie wycen o łącznie ponad 1 bln USD zachęciło inwestorów do kupowania, ale przewaga popytu największa była w pierwszej części sesji i słabła w miarę zbliżania się do jej zakończenia, tak że indeksy na zamknięciu były w pobliżu dziennych minimów.
Opinie co do tego, czy rynek będzie kontynuował wzrost, czy zbliża się dłuższa korekta, są podzielone. Morgan Stanley i Citigroup są optymistami i prognozują S&P500 na koniec roku w pobliżu 8000 pkt. Bank of America Securities radzi inwestorom realizować zysk i przewiduje spadek indeksu na koniec roku do 7100 pkt. Na nastroje w najbliższym czasie wpłynąć mogą ewentualne zmiany sytuacji dotyczącej wojny na Bliskim Wschodzie. W poniedziałek ropa zaczęła drożeć po tym jak taniała pod koniec ubiegłego tygodnia, a powodem były doniesienia o wymianie ciosów między Izraelem i Iranem. Rentowności obligacji USA rosły, choć dużo mniej niż w piątek po publikacji zaskakująco dobrych danych o rynku pracy. Inwestorzy czekają teraz na publikację w środę raportu o inflacji w maju. Jest przekonanie, że przekroczy 4 proc. i będzie największa od trzech lat.
Wśród najmocniej drożejących spółek z S&P500 dominowały mocno przecenione podczas poprzedniej sesji. Największy wzrost kursu notował Intel (11,2 proc.), który kończył poprzednią sesję niemal identyczną jego zniżką. Dodatkową zachętą były również doniesienia o wielkim zamówieniu na chipy, które spółka miała otrzymać od Google. Po dwucyfrowej przecenie drożał również Micron Technology (9,9 proc.). Inwestorzy korzystali tak samo z obniżek kursów Applied Materials (8,6 proc.) i Super Micro Computer (5,6 proc.). Wrócił popyt na akcje niedawnego faworyta rynku, Marvell Technology (9,6 proc.), który dodatkowo korzysta na zapowiedzi wejścia do S&P500 na sesji 22 czerwca. Dzięki popytowi na przecenione spółki AI i półprzewodnikowe część pokaźnych spadków wartości z poprzedniej sesji odrobiły dające ekspozycję na te branże iShares Future AI & Tech ETF (4,6 proc.) i VanEck Semiconductor ETF (5,0 proc.). Podobnie było w przypadku indeksu Philadelphia Semiconductor (5,6 proc.), który w piątek po raz pierwszy 26 lat kończył sesję dwucyfrową zniżką.
Choć S&P500 wzrósł, to na zamknięciu spadały kursy prawie dwóch trzecich spółek wchodzących w skład indeksu. Popyt przeważał tylko w 3 z 11 głównych jego segmentach. Najlepiej notowane były spółki IT (1,5 proc.), energii (1,1 proc.) i dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,5 proc.). W pozostałych segmentach przeważała podaż, a najmocniej taniały spółki użyteczności publicznej (-1,9 proc.), nieruchomości (-1,6 proc.) i materiałowe (-1,3 proc.).
W Nasdaq Composite zdrożało niespełna 51 proc. z 3,3 tys. spółek z indeksu. Wśród tych o największej kapitalizacji większość staniała. Najmocniej we „wspaniałej siódemce” spadł kurs Apple (-1,9 proc.) pomimo przedstawienia w poniedziałek przez spółkę na dorocznej konferencji deweloperów nowych rozwiązań, m.in. oczekiwanej od dawna Siri AI. Mocniej taniały również Alphabet (-1,4 proc.) i Meta Platforms (-1,3 proc.). Rosły kursy tylko Tesli (4,6 proc.) i Nvidii (1,7 proc.), której prezes zachęcał w poniedziałek inwestorów do korzystania z okazji, którą jest przecena akcji.
W Średniej Przemysłowej Dow Jones staniało 17 z 30 spółek. Najmocniej spadały kursy producenta farb Sherwin-Williams (-2,15 proc.) i spółki ubezpieczeniowej Travelers Cos. (-1,9 proc.), drożejących podczas poprzedniej sesji, a także Apple (-1,9 proc.). Najlepiej notowane na zamknięciu były przecenione w piątek technologiczne spółki Cisco Systems (2,0 proc.) i Nvidia (1,7 proc.), oraz ubezpieczyciel zdrowia UnitedHealth Group (1,8 proc.).
