Handel na GPW zdominowała wymiana papierów zaledwie kilku spółek. Nadal obraz sesji nie ulega zmianie, przeważają spadki, jednak ich skala jest w większości przypadków dość umiarkowana.
Choć pierwsze chwile sesji na to nie wskazywały, wydaje się, że uwaga inwestorów skupiła się wyłącznie na akcjach Pekao. Ich kurs umiarkowanie spada, ale na papiery banku przypada aż 40 proc. obrotów rynku. Wszystko zaczęło się po ok. 30 min. sesji, kiedy ktoś rzucił na rynek pakiet 100 tys. papierów spółki wart ok. 7 mln zł. Od tego czasu handel powrócił do „normalnego” trybu, a wymieniane są mniejsze ilości udziałów banku.
Handel papierami pozostałych spółek skupia się głównie na udziałach większych telekomów, których ceny oscylują wokół poziomu wczorajszego zamknięcia. Na papiery TP SA i Elektrimu przypada niemal jedna trzecia obrotów przypadających na handel udziałami spółek z wyłączeniem Pekao. Niewielki wzrost notuje Netia. Jedynie mocno przecenione papiery Szeptela drożeją od rozpoczęcia sesji.
W sektorze IT trwa wyprzedaż, jedynie papiery Prokomu bronią się jeszcze przed spadkiem. Nadal spada cena udziałów Softbanku mimo opinii o braku fundamentalnych podstaw do tak znacznej przeceny przedstawianej przez niektórych analityków.
Po dość wątłej dzisiaj stronie wzrostów nieźle prezentują się papiery Orbisu, które utrzymują dość przyzwoity, jak na tak „niedźwiedzi” rynek, wzrost ceny.
MD