WARSZAWA (Reuters) - We wtorek sesja w Warszawie powinna rozpocząć się od zwyżek dzięki wyjątkowo optymistycznemu zakończeniu notowań w USA, uważają analitycy. Na lokalnym rynku brak jest czynników, które nadałyby giełdzie zdecydowany kierunek.
W poniedziałek indeks WIG20 zyskał 0,4 procent zamykając się na poziomie 1.396,1 punktu, a obroty wyniosły ponad 242 miliony złotych. W ciągu dnia główny indeks warszawskiej giełdy przełamał barierę 1400 punktów, co analitycy również odczytują jako możliwą zapowiedź dalszych wzrostów.
"Giełda powinna otworzyć się w okolicach plus jeden procent, ale później indeks może się cofać. Rynek nie ma tyle siły żeby przebić 1400 punktów na dłużej, tak jak to było wczoraj. Ale wierzę, że indeks zamknie się powyżej 1400" - powiedział Mariusz Pawlak z SG Securities.
"Patrząc na optymizm w USA powinniśmy otworzyć się co najmniej o 1,5 procent do góry, ale na naszym rynku panuje zbyt duża ostrożność i niepewność" - dodał.
Poniedziałkowe sesje w USA zakończyły się zwyżkami. Indeks Dow Jones wzrósł o 2,1 procent i zamknął się na poziomie najwyższym od 19 lipca 2001 roku. Spadły kursy tylko trzech spółek wchodzących w skład Dow Jonesa. Nasdaq Composite wzrósł o 3,14 procent.
Zdaniem analityków inwestorzy będą dziś oczekiwali na wyniki walnego zgromadzenia akcjonariuszy Netii, którzy mają zdecydować o ogromnej emisji akcji. Emisja ta miałaby uratować spółkę przed bankructwem.
((Barbara Woźniak, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))