Na giełdzie realizacja zysków, możliwe uspokojenie

"AQUA" SA
opublikowano: 2002-05-22 16:16

WARSZAWA (Reuters) - Środowa sesja na warszawskiej giełdzie przyniosła spadki wywołane realizacją zysków i wzrostem napięcia w USA. Analitycy są zdania, że najbliższe dni przyniosą uspokojenie. Na kolejne duże wzrosty przyjdzie poczekać do czasu aż Polską znów zainteresuje się zagranica.

Od połowy ubiegłego tygodnia główny indeks warszawskiej giełdy zyskał około pięciu procent za sprawą optymistycznych prognoz przedstawionych przez Telekomunikację Polską SA (TPSA). Zagraniczni inwestorzy zaczęli kupować TPSA i inne duże spółki. Do nich przyłączyli się lokalni gracze.

Po ostrych wzrostach - we wtorek WIG20 znów zamknął się na najwyższym poziomie od dwóch miesięcy - część inwestorów zabrała się jednak za realizację zysków, którą skatalizowała po części informacja o podejrzanej paczce, którą znaleziono w Nowym Jorku.

Niepokój związany z ewentualnym zamachem terrorystycznym spowodował spadki na giełdach. Alarm okazał się fałszywy.

"Widać, że mamy realizację zysków, do której przyczyniła się też informacja o przekazaniu przez rząd akcji TPSA Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP). Inwestorzy obawiają się wzrostu podaży, a to pogarsza nastroje" - powiedziała Ewa Radkowska, zarządzająca w ING Investment Management.

We wtorek rząd podał, że przekaże 0,8 procent akcji TPSA ARP. Papiery te będą służyć uzyskaniu gwarancji na kredyt restrukturyzacyjny dla nacjonalizowanej właśnie Stoczni Szczecińskiej. Wcześniej rząd zapowiedział przekazanie 1,0 procent TPSA Bankowi Gospodarki Żywnościowej.

Obawy o wzrost podaży doprowadziły w środę do spadku kursu TPSA o 2,4 procent do 14,55 złotego, mimo, że z informacji rządu wynika, iż akcje przekazane ARP nie trafią zbyt szybko na rynek.

W środę WIG20 spadł o 1,3 procent do 1.367,6 punktu - rynek pociągnęły w dół duże spółki takie jak PKN Orlen, BRE Bank, KGHM, Agora, czy firmy komputerowe. Obroty w notowaniach ciągłych zmniejszyły się do 155 milionów złotych z 242 milionów złotych we wtorek.

"To, że obroty spadają oznacza, iż przy spadających cenach popyt się cofa. Najbliższe dni powinny przynieść uspokojenie i utrzymanie obecnych poziomów rynkowych" - powiedziała Radkowska.

"Jeżeli (jednak) mimo napięcia wywołanego zagrożeniem terrorystycznym w Stanach Zjednoczonych ceny akcji w USA pójdą do góry, również w Polsce nastroje mogą się poprawić" - dodał Tomasz Rak, doradca inwestycyjny z IDM Kredyt Banku.

O godzinie 16.07 Nasdaq Composite lekko zwyżkował o 0,54 procent, a Dow Jones o 0,36 procent.

((Marcin Gocłowski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))