WARSZAWA (Reuters) - Spadki cen akcji TPSA przyczyniły się do spadków całego rynku we wtorek, ale analitycy uważają, że możliwe jest odbicie w środę, jeśli na zagranicznych rynkach także nastąpi poprawa nastrojów.
Analitycy uważają, że oprócz słabych nastrojów na rynkach zagranicznych do spadków w Warszawie przyczyniły się także obawy przed napływem na giełdę akcji TPSA, które może sprzedać Agencja Rozwoju Przemysłu. ARP potrzebuje pieniędzy na restrukturyzację Stoczni Szczecińskiej.
Cena akcji TPSA spadła we wtorek o 3,7 procent do 11,85 złotego.
"TPSA była ostatnio całkiem silna, a zachodnie telekomy spadały - trzeba patrzeć także na rynki zachodnie" - powiedział Paweł Demczuk, makler z BPH-PBK.
Indeks WIG20 spadł we wtorek o 2,3 procent do 1.053,4 punktu, a obroty wyniosły 155 milionów złotych, z czego 44 procent to obroty akcjami TPSA oraz PKN Orlen.
Kurs PKN Orlen spadł o 2,7 procent do 16,25 złotego.
Akcje banków zachowywały się nieco lepiej niż cały rynek. Zapowiedź gwarancji rządu na kredyty Stoczni Gdynia rozwiały nieco obawy inwestorów przed nowym kryzysem w sektorze stoczniowym.
Cena akcji Banku Pekao spadła o 2,0 procent do 85,0 złotych, a banku BPH-PBK o 2,1 procent do 206 złotych.
(Nathaniel Espino, (Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))