WARSZAWA (Reuters) - W czwartek ceny akcji powędrowały do góry dzięki poprawie nastrojów na świecie. Część inwestorów uznała też, że ostatnie spadki sprowadziły kursy na na tyle atrakcyjny poziom, że można zabrać się za kupowanie. W piątek są szanse na kolejne wzrosty, sądzą analitycy.
Specjaliści są zdania, że giełda nie przejęła się specjalnie redukcją stóp procentowych o 100-200 punktów bazowych dokonaną przez Radę Polityki Polityki Pieniężnej (RPP) - decyzja była już w ceny wliczona. Na rynek nie miały wpływu dane o bilansie płatniczym.
Po 16.00, czyli pod sam koniec sesji giełdy, Narodowy Bank Polski (NBP) poinformował, że deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł w grudniu 460 milionów dolarów wobec 417 milionów w listopadzie. Deficyt w grudniu był tylko nieznacznie wyższy od oczekiwań.
"Giełda rośnie ponieważ na świecie nastroje się poprawiły, a po ostatnich zniżkach w Polsce pojawił się popyt na tańsze akcje. Deficyt jest dla rynku neutralny, podobnie jak redukcja stóp, gdyż była wliczona w ceny" - powiedziała Ewa Radkowska, zarządzająca z ING Investment Management.
Jej zdaniem akcje kupują inwestorzy instytucjonalni.
Wśród liderów wzrostów znalazły się tradycyjnie największe i najbardziej płynne spółki. Wśród nich rosła część banków, które jak sądzą analitycy, mogą skorzystać na redukcji stóp. Pekao SA wzrósł o 5,3 procent do 104,50 złotego, a BZ WBK o 5,0 procent do 60,90 złotego. Wzrósł też BPH-PBK.
Banki te są chętnie wybierane przez dużych inwestorów gdyż domy maklerskie rekomendują je ze względu na ich wysoką płynność.
Wśród najpłynniejszych spółek zyskiwał też w czwartek PKN Orlen.
"PKN może rosnąć z powodu informacji, że Nafta Polska będzie prowadzić równolegle rozmowy na temat sprzedaży 17,6 procent akcji PKN Orlen z węgierskim MOL-em i austriackim OMV" - powiedział zarządzający w jednym z największych funduszy emerytalnych w Polsce.
Nafta zwróciła się do tych firm o przedłużenie ważności ich ofert do 15 kwietnia tego roku.
W czwartek WIG20 wzrósł o 2,2 procent do 1.445,2 punktu, a TechWIG o 1,5 procent do 685,9 punktu. Obroty w notowaniach ciągłych spadły wobec środy o prawie 60 procent do 233,3 miliona złotych. Analitycy sądzą, że piątek może przynieść lekki wzrost na warszawskiej giełdzie.
"Jakichś spektakularnych zmian cen jutro bym się nie spodziewał. Może nastąpić uspokojenie po ostatnich spadkach, a jeżeli na świecie będzie dobry nastrój, indeksy mogą wzrosnąć" - dodał zarządzający.
((Marcin Gocłowski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))