WARSZAWA (Reuters) - We wtorek doszło do wzrostów na warszawskiej giełdzie, jednak niskie obroty zdaniem analityków sugerują, że zainteresowanie kupujących jest wciąż małe i na najbliższych sesjach można się spodziewać realizacji zysków.
Kurs BRE Banku wzrósł o 3,3 procent do 81,5 złotego za sprawą spekulacji na temat możliwego udziału tej spółki w nowej fali konsolidacji w sektorze bankowym oraz polepszeniu się sytuacji wokół jednej ze spółek z portfela banku - Elektrimu.
Akcje KGHM również powędrowały w górę - o 5,6 procent i na zamknięciu akcje miedziowego koncernu wyceniano na 11,3 złotego. Zdaniem analityków jest to wynikiem wzrostu cen miedzi jaki i odreagowaniem wcześniejszych spadków, kiedy to cena akcji sięgnęła dziesięciomiesięcznego dna.
We wtorek indeks WIG 20 wzrósł o dwa procent do 1.093,5 punktu zaś obroty wzrosły do 155 miliona złotych.
"Indeks nie mógł się przebić przez poziom 1.100 punktów. Jeżeli mu się to uda, wówczas możemy mieć do czynienia z krótkotrwałym optymizmem, ale bardziej prawdopodobny jest wahanie się pomiędzy poziomem 1.040 a 1.100 punktów" - powiedział Zbigniew Bętlewski, analityk z Amerbrokers.
We wtorek za sprawą artykułu prasowego w Parkiecie, w którym prezes banku Wojciech Kostrzewa potwierdził zainteresowanie konsolidacją na rynku bankowości, by wzmocnić swoją pozycję, kurs banku wzrósł.
Jednak w opinii Bętlewskiego wzrost mógł być również wywołany poniedziałkową ofertą jaką złożyli Elektrimowi obligatariusze. W poniedziałek Elektrim, który ma kłopoty ze znalezieniem chętnego na 49-procentowy pakiet akcji Elektrimu Telekomunikacja, otrzymał od obligatriuszy propozycję sprzedaży aktywów telekomunikacyjnych za 350 milionów euro.
"Psychologicznie jest to ważne, że Elektrim może uniknąć bankructwa"- uważa Bętlewski.
Kurs Elektrimu wzrósł we wtorek o 13,8 procent do 1,65 złotego, co oznacza wzrost od piątkowego zamknięcia o 45 procent.
((Nathaniel Espino, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))