Gorąco może być dziś wokół Pepeesu, którego kurs jest na razie stabilny. Jeden z akcjonariuszy – fundusz Midston Development, kojarzony ze znanym i kontrowersyjnym biznesmenem Hubertem Gierowskim – zwołał bowiem konferencje prasową, na której oskarży zarząd o naruszenie prawa. Midston nie został wpuszczony na ostatnie zwyczajne walne zgromadzenie Pepeesu.
Wciąż dużo zamieszania w branży odzieżowej. O ponad 20 proc. drożeje Monnari, które jest liderem sesji. Ale w przypadku tej spółki to ostatnio żadna sensacja. Walczy o przetrwanie i szuka inwestora. Ogromne wzrosty, za którymi nie stoją wyraźne przyczyny, to jej mocna strona.
Tuż za Monnari plasuje się Vistula Group, która drożeje o 13 proc. Przyczyną wzrostu może być wczorajszy komunikat o dużej transakcji kupna papierów spółki. Osoba, która nie ujawniła swoich personaliów, nabyła ponad 1 mln papierów, płacąc za nie po 1,48 zł.
O prawie 2 proc. zwyżkuje Próchnik, który wczoraj po sesji zwołał dwa walne zgromadzenia, które mają się zająć emisją akcji bez prawa poboru. „Parkiet” pisze, że nowa emisja trafi do aktualnego prezesa spółki, w ramach regulowania zobowiązań wynikających z wcześniejszego przejmowania niespłacanych przez Próchnik wierzytelności. Oznaczałoby to, że zarząd nie ma na razie w planach przeprowadzenia emisji na dokapitalizowanie spółki, której oczekuje największy ujawniony akcjonariusz, Rafał Bauer.
Świetnie zachowują się notowania Platformy Mediowej Point Group (+9,5 proc.). Kolejne pomysły na rozwój firmy ujawnił wczoraj bowiem Paweł Lisiecki, prezes PMPG. Ogłosił, że złożył właścicielom Telewizji Puls propozycję przejęcia stacji. Równolegle prowadzi rozmowy z funduszem Mecom o przejęciu 51 proc. udziałów Presspubliki, wydawcy "Rzeczpospolitej".
Wśród najmocniej taniejących spółek jest Olympic Casino Group (-6,5 proc.). Po wczorajszych dynamicznych wzrostach o 5,4 proc. zniżkują też ZNTK Łapy (wczoraj ich kurs podgrzały informacje o rozmowach z potencjalnymi inwestorami) oraz Mispol, o 2,3 proc. (wczoraj mówiło się, że „może przejąć lub zostanie przejęty” – donosił „Parkiet”).
Na nieznacznym minusie jest Enea, która ogłosiła, że nie jest już zainteresowana nabyciem kopalni „Silesia”. Przyczyną są wątpliwości natury biznesowej.