Na globalnych giełdach we wtorek mocno spadkowa sesja

PAP
19-06-2018, 09:49

Na globalnych giełdach we wtorek mocno spadkowa sesja, a Europa przyłącza się do tego "trendu". Inwestorzy obawiają się skutków coraz ostrzejszej retoryki w handlu na linii USA-Chiny. Analitycy nie wykluczają, że między dwiema największymi gospodarkami świata dojdzie do otwartej wojny handlowej na wyczerpanie - podają maklerzy.

Na giełdach w Azji we wtorek silne spadki - indeks giełdy w Szanghaju spadł poniżej 3.000 pkt., po raz pierwszy od września 2016 r. Nikkei na minusie o ponad 1,7 proc., a Hang Seng ze stratą o ponad 3,0 proc.

Rynki nerwowo reagują na "intensywne okładanie się cłami" na linii USA-Chiny.

Prezydent USA Donald Trump zagroził w poniedziałek Chinom wprowadzeniem dodatkowych 10-procentowych ceł na kolejne importowane towary chińskie wartości 200 mld dolarów, eskalując trwającą już wojnę handlową.

Trump polecił przedstawicielowi USA ds. handlu Robertowi Lighthizerowi sporządzenie listy dodatkowych chińskich towarów, które podlegałyby nowym opłatom celnym.

Amerykański prezydent podkreślił, że zdecydował się na to posunięcie w odpowiedzi na decyzję Pekinu o podniesieniu od 6 lipca taryf celnych na amerykańskie towary rolne i samochody, wartości 34 mld dolarów.

Chiny już grożą, że jeśli prezydent USA wprowadzi karne cła na dodatkowe chińskie towary o wartości 200 mld USD rocznie, ChRL będzie zmuszona zastosować "wszechstronne środki ilościowe i jakościowe, aby udzielić silnej odpowiedzi" – podał we wtorek chiński resort handlu.

"Czy będzie jeszcze większa eskalacja tego, co mamy teraz? Oczywiście mamy nadzieję, że nie, ale ryzyko jest" - mówi Craig Vardy, szef fixed income w BlackRock w Australii.

"Jeśli na rynku ciągle będzie dużo ryzyka, to są +szanse, że pójdziemy pod wodę+" - dodaje.

Vardy zwraca uwagę, że zajmowanie pozycji na rynkach przez inwestorów w oparciu o wyniki negocjacji handlowych jest trudnym zadaniem, bo rezultaty takich handlowych rozmów są trudne do określenia.

Z kolei Stephen Innes, szef tradingu w Oanda Corp. w Singapurze, mówi, że retoryka "szybko przemieszcza się" między USA a Chinami, i trudno jest dokładnie określić, co kwalifikuje się jako oficjalną wojnę handlową.

"W tej chwili mamy wet za wet. W pełni rozwinięta wojna handlowa będzie wiązała się z jeszcze większymi kwotami taryfowymi i większą pulą towarów, a to mogłoby zaszkodzić zyskom korporacji" - dodaje.

Analitycy coraz częściej wskazują, że konfrontacja w handlu pomiędzy USA a Chinami może stać się wojną handlową na wyczerpanie, gdy obie strony dojdą do punktu, w którym zobaczą, jaka dzieli je przepaść.

We wtorek niewiele danych makro: o 14.30 zostanie opublikowana informacja z amerykańskiego rynku nieruchomości - liczba rozpoczętych nowych budów i wydanych pozwoleń na budowę w maju.

Wcześniej - o 13.00 podczas panelu makro w portugalskim kurorcie Sintra wystąpi m.in. Peter Praet, członek rady prezesów EBC, Jim Bullard - prezes Fed z St. Louis, Kristin Forbes - profesor Massachusetts Institute of Technology i Philip lane, gubernator banku centralnego Irlandii.

We wtorek na rynku walutowym euro traci 0,4 proc. do 1,1578 USD, brytyjski funt spada o 0,3 proc. do 1,3204 USD, a japoński jen drożeje o 0,8 proc. do 109,65 za dolara USA.

Rentowność 10-letnich UST spada o 6 pkt. bazowych do 2,86 proc.

Ropa na NYMEX tanieje o 1 proc. do 65,20 USD/b.

Złoto drożeje o 0,2 proc. do 1.280,84 USD za uncję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW / Na globalnych giełdach we wtorek mocno spadkowa sesja