WARSZAWA (Reuters) - Środowe notowania na warszawskim parkiecie zakończyły się trzecią z rzędu niewielką zwyżką indeksów. Uwagę inwestorów skupił ING Bank Śląski - obroty na akcjach spółki stanowiły prawie 50 procent wartości transakcji na sesji.
Maklerzy sądzą, że w kolejnych dniach tygodnia indeksy będą się poruszać w ograniczonym zakresie.
"Gasnące obroty świadczą po prostu o zupełnym braku chęci do sprzedaży przy obecnych poziomach. Nadal uważam, że część inwestorów zagranicznych jest niedoważonych w polskie akcje. Mimo tego, zainteresowanie rynkiem jest niewielkie, spodziewam się więc małych wahań indeksów" - powiedział Artur Zaręba, makler z CA IB Securities.
W środę indeks WIG20 zyskał 0,3 procent i wyniósł 1.161,8 punktu.
Gdyby nie umówione transakcje akcjami ING Banku Śląskiego, obrót w trakcie środowej sesji ledwo przekroczyłby 100 milionów złotych. Ostatecznie dzięki znacznemu wzrostowi wartości transakcji ING BSK, obroty wyniosły 197 milionów złotych wobec 175 milionów złotych we wtorek.
Wartość transakcji papierami tej spółki wyniosła ponad 92 milionów złotych, czyli blisko 50 procent obrotów.
Od momentu, kiedy w ubiegłym roku inwestor strategiczny w Śląskim - holenderska grupa ING skupiła akcje w wezwaniu i dokonała połączenia tego banku ze swoim oddziałem, płynność akcji tej spółki znacznie spadła.
Zarządzający uważają, że wśród potencjalnych sprzedawców mógł być duży zagraniczny fundusz, inwestujący w rynki wschodzące, któremu mimo ubiegłorocznej próby skupienia akcji Śląskiego przez ING, w portfelu został jeszcze jakiś pakiet akcji polskiego banku.
"Wszystko wskazuje na to, że kupcy byli krajowi. Tak duży pakiet mogły kupić raczej tylko czołowe OFE" - powiedział jeden z analityków bankowych, pragnący zachować anonimowość.
Kolejną sesję z rzędu traciły na wartości akcje PKN Orlen. Tym razem kurs tej spółki spadł o 0,5 procent do 18,4 złotego.
Od ubiegłego czwartku, kiedy to PKN podał lepsze od oczekiwań wyniki za trzeci kwartał papiery tej firmy potaniały już o blisko sześć procent. Realizacja zysków na PKN nadal więc trwa, w imię zasady "kupuj na plotkach, sprzedawaj na faktach".
Kurs TPSA nadal utrzymuje się na poziomie 13,15-13,30 złotego, co ma w opinii analityków związek z nadal nieustalonymi zasadami sprzedaży pakietów akcji spółki będących w posiadaniu dokapitalizowanych przez skarb państwa banków - BGK oraz BGŻ oraz Agencji Rozwoju Przemysłu.
Łączna wartość posiadanych akcji przez te fundusze przy obecnych cenach wynosi około 750 milionów złotych. Duża podaż może zagrażać aktualnemu kursowi, więc inwestorzy wyczekują chcąc dowiedzieć się, na jakich warunkach może dojść do transakcji sprzedaży tych akcji.
Papiery TPSA na zamknięciu wyceniano na 13,25 złotego, czyli o 0,4 procent powyżej wtorkowego zamknięcia.
((Kuba Kurasz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))