Na GPW dominowała wyprzedaż

Tomasz Furman
17-12-2001, 00:00

Ubiegły tydzień zaowocował przecenami większości akcji. Warszawską giełdę ciągnął w dół przede wszystkim Elektrim.

O fatalnych nastrojach na GPW nie decydowały informacje dotyczące stanu krajowej gospodarki czy wydarzeń na rynkach zagranicznych. Uwaga wszystkich graczy była skierowana na walory Elektrimu. Obawy dotyczące możliwości bankructwa przedsiębiorstwa wywołały nie tylko panikę wśród akcjonariuszy Elektrimu, ale i na całym rynku.

W poniedziałek akcje Elektrimu straciły na wartości 20 proc. We wtorek spółka poinformowała, że na 17 grudnia zostały przedstawione do wykupu obligacje wyemitowane na kwotę prawie 439 mln euro. To spowodowało kolejną przecenę akcji o ponad 20 proc. Zarządowi Elektrimu nie udało się bowiem pozyskać odpowiednich środków na wykup papierów. W trakcie wtorkowej sesji wycena akcji Elektrimu spadła nawet poniżej 7 zł, czyli poziomu niespotykanego dotychczas w historii notowań spółki na GPW.

— Bezpośrednim powodem panicznej wyprzedaży akcji Elektrimu było zgłoszenie do wykupu niemal wszystkich wyemitowanych obligacji. Informacja o braku zdolności spółki do zaspokojenia wynikających z tego tytułu roszczeń tylko zwiększyła obawy dotyczące plajty — uważa Mirosław Iwan, makler papierów wartościowych DM BOŚ.

Duże zamieszanie na rynku zawłaszcza podczas czwartkowej sesji wywołały papiery Europejskiego Funduszu Lea- singowego. Spółka była wówczas notowana bez prawa poboru. Oznaczało to, że kurs odniesienia został wyznaczony na poziomie o kilkadziesiąt procent niższym, niż określony na środowym zamknięciu. W związku z odłączeniem praw poboru przynajmniej teoretycznie powinien spaść również kurs rynkowy. Częściowo ze względu na niewielką płynność akcji tak się jednak nie stało.

— Powodem wysokiego kursu walorów EFL mogły być też działania jednego z akcjonariuszy spółki, Leszka Czarneckiego, który prawdopodobnie dzięki nowej emisji chce uniknąć płacenia podatku — twierdzi Mirosław Iwan.

W czwartek walory spółki odnotowywały nawet kilkusetprocentowy wzrost wartości. To z kolei przyczyniło się do dużej zwyżki indeksu MIDWIG oraz nieco mniejszej na wskaźniku WIG.

Wśród spółek taniejących duże zmiany miały miejsce na akcjach Netii. Kontynuacja trendu spadkowego to wynik obaw graczy przed zbliżającym się walnym zgromadzeniem. Akcjonariusze mają na nim podjąć decyzję w sprawie dalszego istnienia spółki. Najwięcej niepokoju budzi jednak brak informacji ze strony inwestora strategicznego. Rynek nadal niewiele wie o ewentualnych działaniach Telii. Tymczasem środków na prowadzenie bieżącej działalności może spółce wystarczyć co najwyżej na kilka miesięcy.

Powodów do zadowolenia nie mogą mieć również akcjonariusze KGHM.

— Spadające ceny miedzi tradycyjnie już przyczyniają się do gorszego postrzegania miedziowego kombinatu. Zniżka kursu może też być efektem obaw dotyczących konieczności kosztownego finansowania rozwoju Telefonii Lokalnej — uważa Mirosław Iwan.

Dużej przecenie w minionym tygodniu uległy papiery Softbanku. W trzecim kwartale wyniki jednostkowe spółki były znacznie lepsze niż skonsolidowane, co może skłaniać do podejrzeń o ukrywanie kosztów w podmiotach zależnych Softbanku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Furman

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na GPW dominowała wyprzedaż