Całkowity marazm panuje na warszawskim parkiecie. Indeksy wprawdzie spadają, ale wystarczyłby nieznaczny popyt, by je wzmocnić. Niestety nikt nie chce otwierać pozycji przed weekendem, w trakcie którego wydarzyć się może praktycznie wszystko. Spokój panuje także na czołowych giełdach europejskich. Tamtejsze indeksy jednak lekko rosną dzięki akcjom sektora technologicznego.
Na rodzimym rynku tradycyjnie już mocne są papiery hurtowni farmaceutycznych, z Orfe i Prosperem na czele. Spada natomiast cena większości blue chipów, w tym Elektrimu, PBK i TPSA. Kurs operatora kolejny dzień nie podąża tropem zwyżkujących telekomów europejskich, które stosunkowo najmniej ucierpią po atakach terrorystycznych w USA. Spada także cena PKN Orlen. Czekanie na wybór inwestora najwyraźniej denerwuje już udziałowców koncernu.
ONO
