Na GPW indeksy odrabiają straty lecz telekomy wciąż tracą

opublikowano: 14-12-2001, 13:09

Piątkowa sesja na GPW rozpoczęła się od przeceny wszystkich indeksów. Po otwarciu w czerwonej strefie znalazła się olbrzymia większość papierów. W połowie sesji indeksy odrobiły już część porannych strat, jednak wciąż głębokie spadki notują warszawskie telekomy. Obroty przekroczyły 150 mln zł.

Indeksy poprawiły się dzięki spółkom finansowym i budowlanym. Najwiekszy wzrost stał się udziałem notowanych już bez prawa poboru akcji EFL (+40 proc.). Co ciekawe, inwestor strategiczny spółki, największy francuski bank detaliczny - Credit Agricole w piątek, w dniu swojego debiutu giełdowego, zanotował wzrost na giełdzie w Paryżu o 9,94 proc.

Tymczasem na GPW nieznacznie wzrosły niektóre banki, w tym PBK, BRE i BZ WBK oraz znacząca część spółek budowlanych, na czele z Energomontażami. Niewielkie wzrosty zanotowały też czołowe firmy IT – Prokom i Optimus.

Jednak indeksy wciąż pozostają pod kreską, w wyniku przeceny telekomów. Ponad 8 proc. spadła wycena Elektrimu Wczoraj po 22.00 spółka poinformowała, że ma w kasie 276 mln euro w gotówce i instrumentach płynnych, podczas gdy na wykup swoich obligacji musi przeznaczyć około 488 mln euro, gdyż prawie wszyscy obligatariusze zgłosili chęć realizacji opcji "put" na te papiery. Termin wykupu obligacji Elektrimu przypada na 15 grudnia, a w praktyce na poniedziałek, 17 grudnia. Spółka podała wprawdzie, że w przyszłości zdobędzie środki m.in. ze sprzedaży aktywów Elektrimu Kable, podwyższenia kapitału lub sprzedaży części lub całości udziałów w Elektrimie Telekomunikacja, jednak nie nastąpi to do poniedziałku, więc losy spółki są wciąż zagrożone.

Z kolei Netia której kurs opadł ponad 10 proc. poinformowała wczoraj również po godz. 22.00, że nie zamierza zapłacić odsetek od obligacji wyemitowanych przez spółkę zależną Netia Holding II BV o wartości około 6,6 mln dolarów oraz 6,7 mln euro wymagalnych 15 grudnia, gdyż prowadzi negocjacje z obligatariuszami.

Prawie 4 proc. traci najcięższa spółka warszawskiego parkietu, - TP SA. Moody's obniżył wczoraj prognozę ratingu dla narodowego operatora z pozytywnej na stabilną. Zmiana prognozy wiąże się z wyzwaniami operacyjnymi i potrzebami restrukturyzacyjnymi, które czekają spółkę w perspektywie średnioterminowej.

Traci też większość spółek technologicznych, w tym około 9 proc. Interia i Macrosoft. Niechęć do sektora hi-tech wynika ze słabej koniunktury giełd europejskich i wczorajszych spadków w USA. Prognozy sprzedaży na przyszły rok znacząco obniżyli czołowi producenci sprzętu telekomunikacyjnego Lucent Technologies, Ciena i Qwest Communications i konsultanci Cap Gemini i Logica. Dodatkowo złe prognozy pokazali producenci oprogramowania Oralce i Adobe Systems, a prezes niemieckiego Siemensa powiedział, że przynajmniej 25 proc. przedsięwzięć koncernu w USA przynosi straty.

Paweł Kubisiak, p.kubisiak@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na GPW indeksy odrabiają straty lecz telekomy wciąż tracą