Na GPW może być lepiej, niż się spodziewamy

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2015-01-16 00:00

PROGNOZY Giełda da trochę zarobić w 2015 r. Ale brak podstaw do dalszych rozczarowań może sprawić, że „trochę” zmieni się w „całkiem sporo”.

Według analityków DI Investors, indeks WIG20 zakończy rok 2015 na poziomie 2488 pkt. Oznacza to około 9-procentowy wzrost wycen akcji. Kolejne 4 proc. inwestorzy mają zarobić na dywidendach.

— Wyceny akcji w stosunku do obligacji są rekordowo niskie. Obligacje dają rentowność trochę powyżej 2 proc., WIG20 zaoferuje dywidendy powyżej 4 proc. — zaznacza Tomasz Bardziłowski, wiceprezes DI Investors. Jego zdaniem, perspektywy rynków wschodzących na 2015 r. są niestety takie, jak były w 2014 r., czyli nieciekawe — umocnienie amerykańskiego dolara i spadek cen surowców tradycyjnie im nie sprzyjają.

— Dobra wiadomość jest taka, że zrewidowane w dół prognozy oraz obniżone wyceny wielu spółek zwiększają szanse na pozytywne niespodzianki — mówi Tomasz Bardziłowski. To zaś oznacza, że WIG20 może sięgnąć nawet 2708 pkt. Prawie 19 proc. inwestorzy zarobiliby wtedy na wzroście wycen spółek, a po dodaniu dywidend byłoby to 23 proc. Według analityków DI Investors, za tym, że polska giełda zakończy rok na mniejszym lub większym plusie, przemawia odporność naszej gospodarki na spadające ceny surowców i umacnianie dolara. Tomasz Bardziłowski wskazuje też na wzrost inwestycji, jaki nastąpił w pierwszych trzech kwartałach 2014 r. (danych na koniec roku jeszcze nie ma). Opierając się na tym trendzie, DI Investors zakłada wzrost polskiego PKB w 2015 r. o 3,3 proc.

— Na tle rynków wschodzących to bardzo dobry wynik — podkreśla Tomasz Bardziłowski. Specjalista przyznaje jednak, że taki wzrost PKB w 2014 r. nie przełożył się na wyniki spółek.

— To było największym rozczarowaniem. Skoro PKB wzrósł ponad 3 proc., to zakładaliśmy wzrost zysków. Tymczasem zyski spadły — przyznaje Tomasz Bardziłowski.

W 2015 r. Europejski Bank Centralny ma jednak uruchomić program drukowania pieniędzy. — Prezes banku Mario Draghi zapowiedział, że jego celem jest, by bilans EBC osiągnął poziom z 2012 r., a to oznacza dodatkowe 1 bln EUR. Taka kwota na pewno wpłynie na wycenę europejskich banków, a banki wpływają na sytuację na całym rynku. Zakładaliśmy, że ten 1 bln EUR byłby rozłożony po równo na dwa lata, ale po wczorajszym zachowaniu szwajcarskiego banku centralnego może pojawić się już niedługo — zaznacza Tomasz Bardziłowski.

 

Równowaga w KGHM

Z „redukuj” na „neutralnie” zmienił wczoraj rekomendację dla KGHM Piotr Nawrocki, analityk DI Investors. Cenę docelową podwyższył jednak tylko o 2 zł — do 109 zł.

— Ceny miedzi spadły do pięcioletnich minimów. Ale z perspektywy KGHM trzeba patrzeć na cenę miedzi w złotych, a nie w dolarach. Obecnie jest ona tylko 5 proc. niższa niż średnia za 2014 r., a na początku tygodnia była nawet wyższa — wylicza Piotr Nawrocki. Jego zdaniem, widać już, że dotychczasowe prognozy mówiące o nadpodaży miedzi na rynku chińskim się nie sprawdzą. Popyt i podaż będą tam w równowadze. Natomiast reszta świata ma zwiększyć zapotrzebowanie na czerwony metal o 2,7 proc. Przy większym osłabieniu złotego niż chilijskiego o peruwiańskiego peso powinno to pomóc KGHM. Zysk netto spółki w 2015 r. powinien wynieść 2,2 mld zł, a EBITDA — 4,9 mld zł. Rok później powinno to być — odpowiednio — 2,4 i 5,3 mld zł. [KA]

 

14 typów na 2015 r.

PKO BP, ING Bank Śląski, Getin Noble Bank, PKN Orlen, PGNiG, Echo Investment, Marvipol, Vantage Development, Unibep, Budimex, AB, Altus TFI, Kredyt Inkaso, OT Logistics.

Źródło: DI Investors