Na GPW możliwa realizacja zysków

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2009-03-26 08:31

Powtórzenie środowej szarży może okazać się trudne. Trzeba się liczyć, że rynek pokusi się o realizację wczoraj wypracowanych zysków.

Nie ma co ukrywać. Wczorajsza zwyżka należała w szczególności do kilku spółek (w tym w szczególności do dwóch paliwowych) i to im w większości zawdzięczamy tak dobry wynik. Pomogły nam również dane makro z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz poziom zamówień na dobra trwałego użytku, który wzrósł pierwszy raz od siedmiu miesięcy. Inwestorów ucieszył też fakt kolejnych cięć stóp procentowych w Polsce do historycznie najniższych poziomów. Optymistycznie należy odebrać też wysoki poziom obrotów, który zapowiada trwałość zwyżki.

Krajowi gracze dalej bacznie przyglądają się sytuacji za Oceanem. Tam sesja początkowo zapowiadała się naprawdę dobrze. Paliwa do wzrostów nie starczyło jednak na długo i notowania zakończyły się jedynie lekkimi wzrostami. Inwestorzy obawiali się, że rząd może mieć trudności w sprzedaży kolejnej transzy obligacji. Wczorajsze upłynnienie 34 mld USD nie przyszło mu bowiem łatwo. Ostatecznie główny indeks S&P 500 zakończył notowania zyskując 0,95 proc., DJ wzrósł o 1,2 proc., a technologiczny Nasdaq znalazł się 0,8 proc. nad kreską.

Tak niewielkie wzrosty rynek azjatycki przyjął bardzo pozytywnie. Nikkei zakończył swoje notowania z wynikiem 1,8 proc., a Hang Seng o godzinie 7:30 rósł o ok. 3 proc.

Na czwartkowej sesji warto zwrócić uwagę na spółki, które wczoraj zachowywały się nadzwyczajnie dobrze. Małą korektę mogą zaliczyć walory: PKN Orlen, Lotos, Agora i Pekao. Na rynku surowcowym mamy o prawie 2 proc. rośnie kurs miedzi, co zapewne nie obejdzie się bez wpływu na akcje KGHM.

Przebieg dzisiejszej sesji na GPW będzie zależny w szczególności od publikowanych kolejnych danych makroekonomicznych. Najważniejsze z nich to odczytana o 13:30 dynamika PKB w USA za IV kwartał 2008 roku. Oczekiwania analityków wskazują na skurczenie się tamtejszej gospodarki o 6,6 proc. O tej samej porze światło dzienne ujrzy wskaźnik nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych za ostatni tydzień. Tu prognozy zapowiadają niewielki spadek do 645 tys. wniosków. Jeżeli okaże się, że dane będą znacząco odbiegać od oczekiwań rynkowych, możemy spodziewać się dużych wahań na rynku.