WARSZAWA (Reuters) - W mijającym tygodniu główne indeksy warszawskiej giełdy lekko spadły. Inwestorzy zignorowali obniżkę stóp procentowych a analitycy sądzą, że przebieg kolejnych sesji będzie uzależniony od tego, jak będzie się rozwijać sytuacja w Elektrimie.
Obawy, że firma ta może nie mieć pieniędzy na spłatę do połowy grudnia obligacji o wartości nominalnej 440 milionów euro, przyczyniły się do znacznych spadków ceny akcji Elektrimu w poniedziełek.
Jednak później inwestorzy odetchnęli z ulgą, gdy okazało się że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zgodził się w środę, aby Krakowska Fabryka Kabli (KFK) kupiła pakiet kontrolny akcji Elektrimu Kable.
W maju Elektrim podpisał umowę sprzedaży za 100 milionów dolarów 70,5 procent akcji Elektrimu Kable, ale UOKiK nie wyraził zgody na tę transakcję w obawie o naruszenie zasad zdrowej konkurencji na rynku.
W ciągu tygodnia akcje spółki spadły o 6,5 procent do 16,5 złotego.
"Gdyby nie Elektrim, mielibyśmy nudny tydzień. Spółka będzie w centrum uwagi, ponieważ inwestorzy zastanawiają się, jak zamierza do 15 grudnia rozwiązać swoje problemy finansowe" - powiedział jeden z warszawskich maklerów.
Na ten dzień przypada dzień realizacji opcji "put" przez obligatariuszy Elektrimu.
Podczas pięciu ostatnich sesji indeks WIG 20, który od początku października zyskał około 30 procent, spadł o 1,6 procent do 1.252,1 punktu.
"Rynek szuka kierunku i wkrótce WIG 20 może się wybić z wąskiego korytarza, w którym się porusza. Zanosi się raczej na nieznaczne spadki" - powiedział Marcin Materna, analityk z DM BIG BG.
Podczas ostatnich kilku sesji indeks poruszał się w przedziale 1.250- 1.280 punktów z powodu braku ważniejszych informacji gospodarczych z kraju. Rynek zignorował nawet oczekiwaną obniżkę stóp procentowych.
W środę Rada Polityki Pieniężnej po raz szósty w tym roku obcięła wszystkie stopy procentowe, tym razem o 150 punktów bazowych. Inflacja spadła w październiku do 4,0 procent, a wzrost gospodarczy znacznie zwolnił.
Inwestorzy zignorowali też dane o październikowym deficycie obrotów bieżących, który wyniósł 672 miliony dolarów wobec zrewidowanych 304 milionów dolarów we wrześniu. Podobnych danych oczekiwali analitycy.
Inwestorzy również interesowali się Netią, gdyż obligatariusze spółki utworzyli koalicję by wymóc na firmie zmianę warunków wykupu tych papierów. Z kolei prasa doniosła, że szwedzka Telia zamierza wycofać się ze spółki.
W piątek za akcje spółki płacono 4,6 złotego, kurs spadł o 16 procent w ciągu mijającego tygodnia.
W tym tygodniu również spadał kurs TPSA, obniżając się o 7,7 procent do 15 złotych.
((Paweł Kozłowski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))