Na GPW przecena, TPSA bliska rekordowemu minimum

W.KRUK S.A.
opublikowano: 2002-06-26 15:49

WARSZAWA (Reuters) - Środowa sesja przyniosła gwałtowną przecenę większości spółek, wywołaną głównie zleceniami sprzedaży ze strony inwestorów zagranicznych. W dużej mierze była to reakcja na globalne zniżki wywołane kolejnym skandalem księgowym w Stanach Zjednoczonych, uważają analitycy.

W poniedziałek wieczorem amerykańska grupa telekomunikacyjna WorldCom poinformowała o nieprawidłowym zaksięgowaniu wydatków w wysokości czterech miliardów dolarów. Indeksy rynków światowych powędrowały gwałtownie w dół.

Zdaniem analityków w trakcie następnych sesji może dojść do niewielkiego ocieplenia nastawienia inwestorów do rynków akcji, ale sytuacja jest wciąż wyjątkowo niepewna. "To co się dzisiaj dzieje to konsekwencja kolejnego księgowego trupa w szafie, czyli WorldCom. Grają emocje, a nie spokojna ocena sytuacji. Sądzę, że jest jeszcze potencjał do zniżki, ale wszystko zależy od nastrojów na świecie" - powiedział Adam Atmański z działu analiz ING Securities.

"Gwałtowna zniżka w Stanach oznacza zniżkę także u nas. Jeśli tam sesja zakończy się się bez paniki, w Warszawie może dojść do uspokojenia" - dodał Rafał Grzybowski, makler w BDM PKO BP.

Rynkowi w Warszawie nie pomogła również obniżka stóp procentowych o 50 punktów bazowych dokonana przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP). Taka skala redukcji była bowiem spodziewana przez większość analityków.

Na otwarciu notowań ciągłych WIG20 spadł o 4,4 procent. Jednak o godzinie 15.33 zniżkował o 2,6 procent i wyniósł 1.231,7 punktów. Przecena akcji odbywa się jednak przy stosunkowo niewysokich obrotach, rzędu 180 milionów złotych, co może sugerować, że nerwy puściły jedynie części inwestorów, a ci odważniejsi dokupują akcje.

Mimo przeceny na giełdach europejskich maklerzy sądzą, że środowe spadki nie noszą znamion ostatniej fazy zniżek, po której mogłoby nastąpić odbicie.

Wśród największych spółek, najbardziej ucierpiały w środę akcje Telekomunikacji Polskiej.

Co prawda nie spadły one do anegdotycznego poziomu wsparcia, czyli 10,33 złotego, który krąży wśród maklerów, ale wyceniano je na 11,7 złotego, czyli o 5,3 poniżej wtorkowego zamknięcia.

Akcje TPSA znalazły się na otwarciu bardzo blisko rekordowego minimum, 10,9 złotych za akcję, do którego spadły na początku października ubiegłego roku.

Walory Pekao SA otworzyły sesję poniżej 90 złotych za akcję, by później nieco odrobić straty. Do godziny 15.33 akcje tej spółki wyceniano na 92,5 złotego, o 1,7 procent mniej niż we wtorek.

Gwałtowna przecena dotknęła również akcje Elektrimu, które będące domeną inwestorów spekulacyjnych znacznie łatwiej ulegają dużym wahaniom niż reszta papierów wchodzących w skład indeksu WIG20. Papiery tej firmy potaniały o 5,5 procent do 4,45 złotego.

((Kuba Kurasz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))