Na GPW sezon wyników tuż-tuż

Kamil Koprowicz
opublikowano: 2011-10-06 00:00

Analitycy wymieniają branże i spółki, które mogą zaskoczyć giełdowych inwestorów kwartalnymi cenzurkami

Już w połowie miesiąca pierwsze spółki z GPW zaczną się chwalić kwartalnymi cenzurkami (większość zapewne poczeka na koniec sezonu, czyli do połowy przyszłego miesiąca). Czas więc zacząć „grę” pod wyniki.

Zapytaliśmy analityków, na które branże i spółki warto zwrócić uwagę, a które lepiej pominąć. Pomimo bessy i dużej zmienności na rynkach finansowych, co zmniejsza wpływ fundamentów (czyli m.in. wyników finansowych) na kursy, znaleźliśmy kilka podpowiedzi. Eksperci ostrzegają jednak, że wpływ wyników na notowania może być krótkotrwały. Inwestorzy coraz bardziej martwią się bowiem o niepewną przyszłość, a zwłaszcza przewidywane w kolejnych miesiącach spowolnienie gospodarcze.

Banki odrobiły lekcje

Szeroko reprezentowana na warszawskim parkiecie branża finansowa, obok budowlanej, najmocniej odczuwa zamieszanie wokół zadłużenia Grecji. Powód? Cieniem kładzie się przecena banków francuskich i niemieckich, które mają w bilansach greckie obligacje. Polskie instytucje powinny jednak przedstawić dobre wyniki za trzeci kwartał.

— Po całym sektorze nie spodziewałbym się negatywnych zaskoczeń. Banki dobrze odrobiły lekcje z 2008 i 2009 roku. Radziłbym uważać na spółki, które mają dużą ekspozycję na funduszach inwestycyjnych. Jeśli środki z umorzeń jednostek nie zostały zatrzymane na depozytach w banku, może to być negatywnie odebrane przez inwestorów. Jesteśmy w okresie, w którym rynek przywiązuje dużą wagę do stabilności i kosztu bazy depozytowej — mówi Roland Paszkiewicz, dyrektor biura analiz CDM Pekao.

Znowu ponad sektorem

W branży medialnej — na dwoje babka wróżyła. Na pozytywną niespodziankę mogą liczyć co najwyżej akcjonariusze Cyfrowego Polsatu. — W sektorze mediów ze względu na słaby rynek reklamy spodziewam się niekorzystnych wyników w Agorze i TVN. Dobre wyniki powinien natomiast przedstawić Cyfrowy Polsat, który za sprawą wzrostu zasięgu technicznego Telewizji Polsat spisze się lepiej od rynku — mówi Piotr Janik, analityk KBC Securities.

Zyskowna TP, większa Netia

W ostatnich miesiącach dużo działo się w branży telekomunikacyjnej. Eksperci wiele sobie obiecują po rentowności lidera — czyli Telekomunikacji Polskiej. — TP powinna pokazać sezonowo bardzo silną rentowność EBITDA, chociaż jej przychody będą się utrzymywać w trendzie spadkowym — przewiduje Piotr Janik. Czarnym koniem może być Netia. Władze spółki ujawniły niedawno prognozy po przejęciach Telefonii Dialog i Crowley Data Poland. Szacunek przychodów za 2011 r. zmieniono na 2,25 mld zł (wobec prognozowanych wcześniej 1,61 mld zł), a wynik EBITDA ma wynieść 667 mln zł (z uwzględnieniem pełnych synergii w skali roku).

Być może owoce przejęć będą już widoczne w cenzurce za trzeci kwartał. Analitycy studzą jednak optymizm patrząc w przyszłość. Eksperci DI BRE Banku we wrześniowym raporcie zwracają uwagę na negatywne tendencje na rynku telekomunikacyjnym. Chodzi o kurczenie się bazy abonenckiej telefonii stacjonarnej oraz coraz silniejszą konkurencję w segmencie stacjonarnego internetu. Operatorom może też zaszkodzić coraz bardziej popularna sieć mobilnego internetu.

Handel wciąż się kręci

Wśród spółek handlowych, turystycznych i spożywczych na dobre wyniki finansowe mogą liczyć akcjonariusze odpowiednio LPP, Rainbow Tours i Kernela. — LPP powinno osiągnąć znaczący wzrost przychodów, przy wyższych marżach. Zgodnie z publikowanymi danymi o sprzedaży miesięcznej, również Rainbow Tours odnotował zdecydowany wzrost przychodów, w kwartale najważniejszym dla jego rezultatów. W odniesieniu do spółek spożywczych, utrzymujące się wysokie ceny surowców rolnych powinny przełożyć się na dobre wyniki Kernela, natomiast chłodne lato mogło mieć pozytywny wpływ na rezultaty producentów słodyczy, takich jak Mieszko i Wawel — tłumaczy Adam Kaptur, analityk DM Millennium. Giełdowi producenci obuwia też nie powinni zawieść.

— Branża odzieżowo-obuwnicza powinna pokazać w trzecim kwartale lepsze wyniki niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Już pod koniec lipca w ofercie znalazła się część kolekcji jesiennej. To efekt chłodnego lata — komentuje Renata Miś, analityk AmerBrokers.

Miedziowa zagadka

Na giełdowych forach internetowych głośno ostatnio o głównym przedstawicielu branży surowcowej na GPW. Chodzi o KGHM. Władze lubińskiej spółki podwyższyły na początku września tegoroczne prognozy przychodów (do 18,93 mld zł) i zysku netto (do 9,64 mld zł.). To dobry znak przed wynikami za trzeci kwartał.

— Prognozujemy przychody KGHM bliskie 5,2 mld PLN. Na poziomie zysku operacyjnego szacujemy EBIT spółki zbliżony do 2,8 mld PLN. Po uwzględnieniu kosztów finansowych oraz podatku dochodowego spodziewamy się zysku netto bliskiego 2,3 mld PLN — mówi Krzysztof Zarychta, analityk DM BDM. Optymistą jest też Robert Maj, analityk KBC Securities.

— KGHM przedstawi dobre wyniki, porównywalne z I i II kwartałem tego roku. Spodziewam się zysku netto spółki za III kwartał w okolicach 2 mld. Jeżeli chodzi o wpływ na kurs, to sentyment inwestorów może się poprawić na jakiś czas po opublikowaniu wyników — przewiduje Robert Maj. Pomimo dobrych prognoz dotyczących wyników od połowy września giełdowa wartość miedziowej spółki stopniała o jedną czwartą. Wszystko przez taniejącą miedź na światowych giełdach surowcowych. Jeśli ta będzie dalej tanieć, w obawie przed globalną recesją, czwarty kwartał może nie być już tak udany.