Olga Markiewicz
WARSZAWA (Reuters) - Zniżka akcji spółek telekomunikacyjnych spowodowała spadek głównych indeksów warszawskiej giełdy w czwartek. Zdaniem większości analityków w najbliższym czasie może dojść do dalszych spadków, co jest związane z pesymizmem na rynkach światowych oraz w kraju.
"Jeszcze troszeczkę spadków może nas czekać. Za każdym razem wydaje się, że rynek osiąga już najniższe poziomy, ale następnego dnia okazuje się, że indeksy spadają" - powiedział Paweł Kwiatkowski, makler z Amerbrokers.
Indeks WIG20 stracił w czwartek 2,1 procent obniżając się do 1.118,6 punktu, czyli nieco powyżej najniższego od 30 miesięcy poziomu. TechWIG spadł o 3,8 procent do 612,3 punktu. Obroty wyniosły 120,6 miliona złotych.
Analitycy uważają, że na przyczyny, które od dłuższego czasu determinują zniżki takich firm jak Telekomunikacja Polska, Netia czy Elektrim nałożyło się także pogorszenie się nastrojów inwestorów wokół europejskich firm sektora telekomunikacyjnego.
"Na każdej z tych spółek ciążą złe informacje. Niepewność inwestorów związana jest z nieznaną wciąż ofertą France Telecom na TPSA, brakiem szczegółów dotyczących umowy Elektrimu z Vivendi i dalszym finansowaniem Netii" - powiedział Włodzimierz Giller, analityk Erste Securities.
Jego zdaniem do lokalnych infomacji na temat poszczególnych spółek nałożyła się przecena europejskiego sektora telekomunikacyjnego i spadki na amerykańskim Nasdaq.
Kurs akcji TPSA spadł o 5,4 procent do 13,2 złotego, czyli najniższego poziomu w swojej historii.
Inwestorów niepokoi brak szczegółów dotyczących nowej oferty, którą złożył resortowi skarbu France Telecom w sprawie zakupu akcji TPSA.
Francuzi, którzy wraz z Kulczyk Holding mają 35 procent akcji TPSA, nie skorzystali z przysługującej mu opcji, zgodnie z wcześniejszą umową prywatyzacyjną, dokupienia 10 procent spółki od skarbu państwa po cenie wyższej niż rynkowa.
Dodatkowo nastrój wokół TPSA pogorszył raport Raiffeisen Capital Investment. Bank przewiduje też, że w przyszłym roku spółka będzie miała stratę w wysokości 586 milionów złotych, a w 2003 roku 420 milionów złotych.
"Mamy bardzo dużo informacji okołorynkowych na temat TPSA i dotyczących samej spółki jak np. raport Raiffeisena. Problem polega na tym, że w zeszłym rok rekomendacja 'sprzedaj' była trafiona, więc tegoroczna wartość tego raportu rośnie" - powiedział Artur Szeski, szef analityków w CDM Pekao.
Raiffeisen Capital Investment, który od początku roku radzi sprzedawać akcje TPSA obniżył cenę docelową do 10 złotych.
O 20,2 procent spadły też akcje Netii i osiągnęły nowy najniższy poziom w swojej historii, czyli 7,9 złotego.
W przypadku Netii inwestorów rozczarowały kiepskie wyniki i nadal brak spójnych deklaracji w sprawie dalszego finansowania jej działalności przez inwestora strategicznego - szwedzką Telię.
"Dodatkowo Bank of New York zmniejsza liczbę GDR-ów. Najprawdopodobniej jest więc tak, że konwertuje i sprzedaje je w Warszawie, a takiej dużej podaży nic nie jest w stanie utrzymać przy generalnie kiepskich nastrojach" - powiedział Szeski.
Zdaniem analityków kurs Elektrimu spadał, gdyż rynek czeka na podpisanie umowy z francuskim Vivendi, która ma dać zadłużonej spółce niezbędną gotówkę. Umowa ma zostać podpisana, jak powiedzieli przedstawiciele Elektrimu, tak szybko jak jest to możliwe.
Akcje Elektrimu spadły o 9,9 procent do 18,3 złotego.
((Współpraca: Kuba Kurasz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780,[email protected]))