— Najbliższe dni to swoista uczta wynikowa dla inwestorów, choć szkoda, że trwa tak krótko i jest tak intensywna — ocenia Sobiesław Kozłowski, analityk Raiffeisen Brokers. Jego zdaniem, oczekiwania dotyczące wyników są raczej niewygórowane, więc jest cień szansy na pozytywne zaskoczenia. — Zapewne będą to nieliczne przypadki — zastrzega Sobiesław Kozłowski.

W piątek inwestorzy rzucili się na akcje Mostostalu Płock, budowlanej firmy, która zanotowała bardzo dobre wyniki w II kwartale. Po kiepskim I kwartale, kiedy przychody sięgnęły ledwie 15 mln zł (o jedną trzecią mniej niż rok wcześniej), w kolejnym kwartale sprzedaż podwoiła się r/r do 38 mln zł. Jeszcze lepiej było z zyskami — na poziomie operacyjnym wyniósł prawie 2 mln zł, a netto 1,5 mln zł. Przed rokiem straty wyniosły — odpowiednio — 5,1 oraz 4,2 mln zł. Kurs Mostostalu Płock, który kontrolowany jest przez Mostostal Warszawa, podskoczył o ponad 20 proc.