Na GPW wciąż bez rozstrzygnięć

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 2008-06-25 15:14

Po dość krótkim porannym ożywieniu warszawskie indeksy znowu wybrały drogę mniejszego oporu, czyli zaczęły powoli zniżać lot i w końcu dało im się w komplecie wylądować pod kreską. Kupujących jest jak na lekarstwo, a obroty na poziomie niespełna 500 mln. zł. zapowiadają bezbarwną końcówkę sesji.

Najdłużej przed przeceną broniły się, podobnie jak wczoraj, blue chipy, ale i one w końcu uległy podaży tuż po ogłoszeniu decyzji RPP o podniesieniu stóp procentowych. Trudno to jednak nazwać reakcją na tę wiadomość – wyglądało to raczej na przypadkową zbieżność w czasie. Indeksowi Wig20 nie udało się jeszcze dotknąć wczorajszego minimum, ale niewykluczone, że strach jednak zwycięży i część graczy postanowi jednak uciec z rynku przed decyzją Fed w ostatniej fazie notowań. Na ich decyzję wpływ mogą mieć także dane o sprzedaży nowych domów w USA, które napłyną o godz. 16.

Inwestorzy poznali już dane o poziomie zamówień na dobra trwałego użytku. Okazały się zgodne z prognozami i nie zmieniły sytuacji na rynkach. Kontrakty na DJI nadal sugerują wzrost o 40-50 pkt., a indeks Dax uparcie trzyma się poziomu otwarcia i nie okazuje najmniejszej woli wybicia się z bardzo ciasnego zakresu wahań. Wyższe notowania banków utrzymują indeksy nieco nad kreską. Za oceanem poprawiły się nastroje wobec spółek technologicznych po dobrych wynikach Jabil Circuit. Po dzisiejszej sesji wyniki poda Oracle, jak również Research in Motion i Nike.

Wszyscy czekają jednak na Fed i na razie dominuje przekonanie, że antyinflacyjna retoryka nie będzie zbyt silna, a w komunikacie znajdą się słowa o zagrożeniach dla wzrostu gospodarczego. Takie prognozy wpływają negatywnie na dolara, który dzisiaj traci wobec euro, szczególnie po kolejnej jastrzębiej wypowiedzi prezesa Tricheta. Ropa na szczęście nie drożeje, ale trudno zrozumieć optymizm części inwestorów spodziewających się komunikatu Fed osłabiającego dolara. Wyraźny spadek wartości amerykańskiej waluty z pewnością znowu podgrzeje rynek ropy, co odbije się negatywnie na notowaniach akcji.

Wig20 znajduje się minimalnie pod kreską., a tylko 7 z jego spółek jest na plusie. Pomagają mu Pekao i KGHM, ale silne ostatnio PKO BP przeszło niestety na drugą stronę. Najwięcej tracą Getin i Polnord, słabe jest też PGNiG. Wszystkie te spółki tracą ponad 2 proc. co nieco niepokoi, bo największy wzrost nie przekracza tego pułapu. Indeksy mniejszych spółek kontynuują spadkową sagę, przy czym bardziej poszkodowany jest sWig80. Spadki nie są jednak tak duże jak wczoraj. W tej sytuacji jeśli Wall Street pokaże w pierwszych kwadransach wolę wzrostu, na GPW możliwe jest rozstrzygnięcie identyczne z wczorajszym, tj. wzrost blue chipów i spadki w segmencie mniejszych firm. Jest jednak szansa, że przy korzystnym rozwoju wydarzeń za granicą także mWig uniknie wyznaczenia nowego dołka.