Na GPW wzrasta presja podażowa

Krzysztof Wańczyk
opublikowano: 28-04-2009, 16:43

Już początek wtorkowej sesji zapowiadał dalsze spadki na GPW.  Na otwarciu indeks dużych spółek dołował ponad 2  proc. Wraz z upływem czasu spadki powiększały się. Indeks w dół ciągnęły głównie spółki z branży IT i banki. Kolejne minima zaliczała TP SA, która poinformowała, że zysk netto grupy obniżył się o 52 proc.

Trudny okres nastał dla banków, które są w centrum zainteresowania inwestorów z powodu publikacji wyników finansowych. Analitycy orzekli, że zysk netto dziewięciu notowanych na GPW banków w I kwartale 2009 roku wyniesie 1,55 mld zł, czyli będzie o 54 proc. niższy niż rok wcześniej. Niekorzystna informacja dla sektora finansowego odbiła się szerokim echem na dzisiejszych notowaniach tych spółek. Najwięcej straciły BRE i Bank BPH. Spadek sięgający ponad 3proc. odnotowały również Pekao i Noble Bank.

Perełką sesji okazał się Atrem, którego akcje podrożały o ponad 25proc. Notowaniom pomogło podwyższenie rekomendacji analityków na "kupuj".

Niewielkimi wzrostami może, także pochwalić się Novitus, który liczy na dwucyfrowe tempo  wzrostu wyniku netto i operacyjnego w 2009 r. Spółce, w poprawie rezultatów, ma sprzyjać specyficzny dla branży popyt odtworzeniowy, którego szczyt przypada na przełom lat 2009/10.

Dość ciekawie zapowiadają się kolejne dni handlu na Książęcej, bowiem WIG20 testuje linię trendu wzrostowego. Jeżeli byki nie wykorzystają szansy na wzrost, czyli nie zostanie przełamane wsparcie 1650 pkt., to spadki w perspektywie kilku dni sesyjnych mogą sięgnąć poziomu 1570.

Jednak póki znajdujemy się nad wsparciem 1650 pkt., dopóty wzrosty sięgające 1815pkt., również są możliwe.

Na rynku kontraktów terminowych, kluczowym wsparciem jest poziom 1640 pkt. Jeżeli kurs znajduje się powyżej tego poziomu, wzrosty do 1715pkt. i w dalszym horyzoncie czasowym na 1800 pkt., są także prawdopodobne.  Zanegowaniem wariantu wzrostowego będzie przełamanie wsparcia 1640 pkt. Wtedy spadki mogą sięgnąć 1565 pkt.

Na tle europejskich parkietów wypadamy blado. Lepsze nastroje panują w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii. W USA otwarcie giełdy nastąpiło na niewielkim minusie. Nie pomogły lepsze rezultaty finansowe lidera branży farmaceutycznej Pfizera, który przed sesją pochwalił się wyższym niż oczekiwano kwartalnym zyskiem. W Azji, japoński Nikkei zamknął sesję z wynikiem -3,3 proc. W Hongkongu indeks Hang Seng dołował ponad 4,5proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Wańczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy