Na GPW zaczął się już sezon urlopów

Marek Druś
opublikowano: 2003-06-24 00:00

Pierwsza sesja tygodnia na warszawskiej giełdzie miała wyjątkowo nudny przebieg. Po części to skutek rozpoczynających się właśnie wakacji. W dużym stopniu był to jednak wynik oczekiwania na decyzję RPP w sprawie stóp procentowych, która zapadnie już w najbliższą środę.

Po ożywionym handlu, który miał miejsce na GPW podczas dwóch poprzednich sesji, poniedziałkowe notowania mogły rozczarować. Przez cały dzień na rynku niewiele się działo. Większość kursów zmieniała się minimalnie, obroty spadły do 80 mln zł. Potwierdza to w jakiś sposób tezę, że ożywienie ze środy i piątku wiązało się z migracją na GPW pieniędzy z rynku w Budapeszcie, gdzie małe trzęsienie ziemi wywołała druga w krótkim czasie podwyżka stóp procentowych. Świadczyć mogły o tym bardzo duże obroty jak na sesje odbywające się podczas długiego weekendu.

Poniedziałkowy zastój na GPW nie odbiegał znacznie od tego, co działo się przez niemal cały dzień na największych europejskich rynkach. Tam także dominowały niewielkie spadki kursów, a inwestorzy wyraźnie wstrzymywali się od handlu czekając na wiadomości z USA. We wtorek mocnym sygnałem dla rynków będzie czerwcowy wskaźnik nastrojów konsumentów, a w środę decyzja Fed w sprawie wysokości stóp procentowych.

Kursy zdecydowanej większości akcji zmieniały się w trakcie poniedziałkowej sesji o zaledwie ułamek procentu. Dotyczyło to także największych spółek. Wyraźny spadek spotkał jednak papiery TP SA, co zaważyło na obrazie całego rynku. Handel akcjami telekomu stanowił blisko 40 proc. obrotów rynku.

Przez niemal całą sesję spadała cena papierów BPH PBK. Bank Austria Creditanstalt poinformował przed otwarciem notowań w Warszawie o przejęciu 19-proc. pakietu akcji polskiej spółki od HVB. Trudno powiedzieć, by to ta informacja wywołała spadek kursu BPHPBK. Transakcja ta była bowiem zapowiadana, a jej celem jest zrobienie porządku w grupie.

Wśród pozostałych spółek od początku notowań popytem cieszyły się akcje firm IT — Computerlandu i Comarchu. Zainteresowanie nimi widać było już na poprzednich sesjach. W przypadku drugiej ze spółek wiązało się ono z niedawną wiadomością o podpisaniu dużego kontraktu w USA. Trwa spekulacja na akcjach Szeptela. W pierwszej fazie notowań akcje spółki wyraźnie taniały. W ostatniej ich kurs mocno rósł.