Na koniunkturę trzeba poczekać

Branża deweloperska kryzys ma już za sobą. Jednak zdaniem ekspertów widoczna poprawa finansów spółek nastąpi dopiero w 2011 r.

Prognozy dla mieszkaniówki na rok 2011 są dobre, ale jego początek był leniwy

Na koniunkturę trzeba poczekać

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 29-03-2011, 00:00

Branża deweloperska kryzys ma już za sobą. Jednak zdaniem ekspertów widoczna poprawa finansów spółek nastąpi dopiero w 2011 r.

Prognozy dla mieszkaniówki na rok 2011 są dobre, ale jego początek był leniwy

Branża deweloperska kryzys ma już za sobą. Jednak zdaniem ekspertów widoczna poprawa finansów spółek nastąpi dopiero w 2011 r.

Największe przychody w początku 2011 r. notują trzy spółki deweloperskie: Globe Trade Centre, Echo Investment i J.W. Construction. Na kolejnych miejscach znalazły się Dom Development i Polnord. Poprawa rentowności inwestycji skłania deweloperów do nowych inwestycji.

Planują i kupują

W ubiegłym roku większość deweloperów działających na rynku mieszkaniowym poprawiło swoją sprzedaż. W tym roku będzie jeszcze lepiej. Z analizy Domu Inwestycyjnego BRE Banku wynika, że sprzedaż nowych lokali może wzrosnąć nawet o 10 proc.

Według prognoz zwiększą się też inwestycje. Wielu deweloperów już je rozpoczęło. Do zakupu działek i rozpoczynania nowych budów skłaniają ich wysokie marże, które mogą teraz osiągnąć.

Swój bank ziemi powiększa m.in. J. W. Construction. Deweloper ma już m.in. grunty na warszawskiej Białołęce i przymierza się do zakupu ziemi na Woli. Podobnie postępuje Polnord, który najwięcej gruntów ma na warszawskim Wilanowie, ale zaczął skupować działki w pozostałych częściach kraju, m.in. we Wrocławiu, Trójmieście i Katowicach.

Ambitne plany ma również Dom Development. Spółka jest m.in. zainteresowana nabyciem działek we Wrocławiu. Na celowniku dewelopera znalazł się również Kraków, Trójmiasto i Poznań.

Leniwa zima

Większość deweloperów na początku roku prezentowała optymistyczne plany — zwłaszcza liderzy rynku, Dom Development i J. W. Construction. Firmy nie ukrywały, że chcą się zbliżyć do poziomu sprzedaży z okresu koniunktury. Niestety, początek roku zweryfikował te prognozy. Wyniki takich firm jak Gant, Polonord i J. W. Construction odbiegały od oczekiwań. Na przykład Gant w styczniu i lutym sprzedał zaledwie 75 lokali.

Statystyki dotyczące liczby oddawanych do użytku mieszkań również nie były najbardziej optymistyczne. Z danych GUS wynika, że deweloperzy w okresie od stycznia do lutego 2011 r. oddali 5391 mieszkań. To o ponad 36,3 proc. mniej niż rok temu.

Optymizmem napawa za to wzrost liczby nowych inwestycji. Tylko w ciągu dwóch pierwszych miesięcy 2011 r. deweloperzy rozpoczęli budowę 6444 mieszkań. To o 22 proc. więcej niż przed rokiem.

Na tej podstawie eksperci BRE Banku szacują, że w 2011 r. wzrosną nie tylko deweloperskie zyski, ale i marże. O powrocie do rentowności sprzed kryzysu nie ma jednak mowy.

Wycena poniżej wartości

— Wiele spółek notowanych na giełdzie jest wycenianych poniżej wartości rynkowej. Skrajnymi przykładami są Polnord i Gant, których wartość rynkowa jest odpowiednio o 40 i 55 proc. niższa od wartości księgowej. Przykładów można podać więcej. Cała branża na giełdzie jest wyceniana o 10 proc. poniżej wartości księgowej, co jest ewenementem na parkiecie. To pokazuje nastawienie inwestorów giełdowych do deweloperów — komentuje Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości Home Broker.

Jego zdaniem, powodem jest to, że analitycy w swoich wycenach uwzględniają ryzyko związane z tym, że spółki wykazują w księgach wyższą od rzeczywistej wartość banków ziemi. Niskie wyceny to z kolei pochodna dużej niestabilności wyników finansowych.

— Ten rok może być dla deweloperów przełomowy. Stopniowo coraz większy udział w ich ofercie zyskują obiekty, których realizację rozpoczynano po rozpoczęciu kryzysu. Część firm zaczyna budować na gruntach kupionych po kryzysie. Inwestorzy będą więc mieli szansę przekonać się, jaka jest zyskowność takich inwestycji i jeśli okaże się zadowalająca, uwzględnić to w wycenach spółek. To daje nadzieję, że rok 2011 będzie dla akcjonariuszy spółek deweloperskich bardziej udany niż poprzedni — podkreśla ekspert Home Broker.

Jego zdaniem na eldorado w budownictwie mieszkaniowym trzeba będzie jeszcze poczekać. Liczyć się będzie dostosowanie oferty do potrzeb klientów, umiejętność znalezienia dobrych lokalizacji, dobry marketing i efektywne zarządzanie projektami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Polecane