Piątkową zwyżkę analitycy tłumaczą przede wszystkim kupowaniem akcji na lokalnych dołkach.
W zeszłym tygodniu indeks S&P 500 i Nasdaq Composite odnotowały czwarty z rzędu tygodniowy spadek, zaś wskaźnik największych blue chipów, prestiżowa średnia przemysłowa Dow Jones również zakończyła tydzień pod kreską.
Nastroje pogorszyły się po tym jak amerykański sekretarz skarbu, Scott Bassent ostrzegł, że nie ma gwarancji, że gospodarka uniknie recesji. To pogrzało obawy związane z negatywnym skutkiem rozpętanej przez prezydenta Donalda Trumpa wojny celnej.
Na nieco ponad półtorej godziny przed startem sesji na rynku kasowym, kontrakty terminowe na indeks Dow Jones IA zniżkowały o 0,32 proc. Na szerszy wskaźnik S&P500 spadały o 0,17 proc. Najlepiej zachowują się umowy na technologiczny Nasdsaq 100, które oscylują w pobliżu zera tracąc 0,03 proc.
Handlujący akcjami na amerykańskich parkietach wyczekują też na wyniki dwudniowego posiedzenia władz monetarnych, które zostaną ogłoszone w środę. Oczekuje się powszechnie, że FOMC utrzyma stopy procentowe na dotychczasowym poziomie, niemniej jednak inwestorzy będą poszukiwać wskazówek w wystąpieniu przewodniczącego Fed odnośnie przyszłych kroków Rezerwy Federalnej. Rynek ma „nadzieję”, że Jeremy Powell, w związku z rosnącą niepewnością geopolityczną, zaprezentuje nieco miększe stanowisko w kontekście przyszłej polityki stóp procentowych. Rośnie powoli przekonanie, że Fed będzie musiał powrócić do obniżek stóp i być może zarządzić więcej niż dwie w tym roku. W tle są żywe obawy o recesję, a przynajmniej silne spowolnienie największej gospodarki świata.
Spośród danych makro jakie dzisiaj trafią na parkiety na pierwszy plan wysuwa się raport o sprzedaży detalicznej. Prognoza zakłada odwrócenie niekorzystnych rezultatów ze stycznia. Zakłada się, że ogólna sprzedaż wzrosła w lutym o 0,6 proc. po spadku o 0,9 proc. miesiąc wcześniej, zaś bez uwzględniania środków transportu zwiększyła się o 0,4 proc. W styczniu wskaźnik spadł w takiej samej skali.
Poznamy również indeks wytwórczy oddziału Rezerwy Federalnej z Nowego Jorku. Popularny wskaźnik NY Empire State obrazujący aktywność produkcyjną w największym regionie gospodarczym Stanów Zjednoczonych ma niestety zejść w oszacowaniu na marzec poniżej zera. Prognoza sugeruje odczyt na poziomie -0,75 pkt wobec 5,7 pkt w lutym.
Na koniec warto też wspomnieć o indeksie rynku nieruchomości opracowywanym przez NAHB, który zgodnie z projekcją, miał w marcu nie ulec zmianie i wynieść 42 pkt.
W przedsesyjnym handlu zainteresowaniem cieszą się walory Nvidii. Aprecjacja sięga około 1 proc. i następuje po sięgającej 5,3 proc. zwyżce w piątek. Inwestorzy czekają na doroczną konferencję deweloperów, szczególnie w kontekście rozwoju technologii sztucznej inteligencji, w której producent chipów jest niekwestionowanym liderem.
Po przeciwnej stronie rynku znajdują się dzisiaj papiery Tesli. Wśród graczy nie cichną obawy o spadek sprzedaży elektrycznych samochodów produkowanych przez spółkę Elona Muska oraz skutki szeroko rozumianego bojkotu konsumenckiego.
