Na mieszkanie nie warto oszczędzać

Maciej Kossowski
18-12-2007, 00:00

Koncepcja dla młodej pary świeżo po studiach. Dobrze zarabiają (po blisko 4 tys. miesięcznie), ale dopiero rozpoczynają swoją ścieżkę kariery. Nie mają żadnych oszczędności. Chcą jednak zbierać na przytulne mieszkanko. Planują je kupić za 3-4 lata.

Oszczędzanie na mieszkanie raczej mija się z celem. Nie liczyłbym na spadek cen nieruchomości, a przy takich dochodach bez problemu można wziąć kredyt już teraz, zamiast płacić za wynajem. Co więcej, kredyt z zerowym wkładem własnym wcale nie musi być droższy od kredytu z 20- czy 30-procentowym udziałem własnych oszczędności — a tyle w najlepszym przypadku uzbierają przez te kilka lat. Dlatego moi klienci od razu powinni przyjąć długoterminową strategię inwestycyjną. Praktyka pokazuje, że warto w takim przypadku podjąć ryzyko zaangażowania całych oszczędności w giełdę — optymalnie za pomocą funduszu akcji. Radziłbym jednak wybór funduszy globalnych, a nie tylko polskich. Sęk w tym, że wiele dobrych funduszy zagranicznych nie przyjmuje małych, regularnych wpłat. Jednym z wyjątków jest holenderskie Robeco. Można oczywiście wybrać fundusze zarządzane przez polskie firmy, trzeba jednak pamiętać o nieco wyższych kosztach za zarządzanie.

Choć wybierając taką strategię, decydujemy się na długi maraton, to jednak nie warto odbierać sobie możliwość wycofania kapitału wcześniej. Tym bardziej że młode małżeństwa mogą mieć nie planowane wydatki.

Maciej Kossowski

analityk Wealth Solution

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Kossowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Na mieszkanie nie warto oszczędzać