Na następce Hildebranda poczekamy nawet do maja

WST, Bloomberg
opublikowano: 2012-01-12 08:36

Nawet cztery miesiące może zająć szwajcarskiemu rządowi wyznaczenie następcy Philipsa Hildebranda na stanowisku szefa tamtejszego banku centralnego, po jego zaskakującej rezygnacji.

Zapytana o to kiedy należy oczekiwać konkretnych decyzji w tej sprawie, prezes Eveline Widmem-Schlumpf powiedziała, że nowy gubernator, członek trzyosobowej rady Narodowego Banku Szwajcarii  „to kwestia kilku miesięcy, może w kwietniu lub maju”. Dodała, że mianowany 9 stycznia na tymczasowego prezydenta Thomas Jordan, jest bardzo odpowiednią osobowością.

Hildebrand, były już menedżer funduszu hedgingowego, zrezygnował z funkcji po nieudanej próbie udowodnienia, że jego żona wykorzystała poufne informacje do przeprowadzenia transakcji walutowej, wymieniając franki na dolary przed sztywnym powiązaniem kursu  szwajcarskiej waluty z euro a następnie sprzedając je ze sporym zyskiem.

Janwillem Acket, główny ekonomista w Juliusz Baer Group ocenia, że na 99 proc. nowym prezydentem zostanie właśnie 48-letni Jordan.

Musimy zachować przejrzystość w SNB i jego pełną wiarygodność, szczególnie w okresie „pływania w tak burzliwych wodach”. Kandydat z zewnątrz nie byłby tak idealny jak Jordan, który był zaangażowany w podejmowanie każdej istotnej decyzji przez bank centralny – wyjaśnia ekonomista.