Na obligacjach już tak dobrze nie zarobisz

DARIUSZ LASEK dyrektor inwestycyjny Union Investment TFI
opublikowano: 2012-12-04 00:00

Okiem eksperta

Doszliśmy do stosunkowo skrajnych poziomów rentowności obligacji skarbowych, choć nie można oczywiście wykluczyć, że spadną one jeszcze niżej. Mało prawdopodobne, by na obligacjach w 2013 r. udało się zarobić tak dobrze jak w 2012. Przez cały rok ruch na rentownościach był duży, dlatego dziś należy rozważać już mniej agresywną grę niż do tej pory. Typowe dla końca dużej hossy jest większe zainteresowanie danym rynkiem, a z taką sytuacją mamy do czynienia obecnie.

Udział inwestorów zagranicznych w naszym długu jest najwyższy w historii i wynosi 35 proc. Dopóki zagranica kupuje obligacje, to polski rynek dobrze się trzyma. Pytanie, co stanie się, kiedy zagraniczni inwestorzy przestaną kupować nasze obligacje albo część z nich oddadzą w rynek. I choć to na razie dość odległy scenariusz, to z punktu widzenia stabilności ekonomicznej Polski jest to dość niebezpieczna perspektywa.

Japonia do tej pory nie zbankrutowała, bo 95 proc. jej długu to dług wewnętrzny, a tylko 5 proc. ma zagranica. Natomiast Grecja, w której długu zagranica miała bardzo duży udział, ma dziś bardzo trudną sytuację finansową. Dla każdej gospodarki korzystną sytuacją jest, gdy dług publiczny finansowany jest w jak największej części w kraju.