Na obligacjach najszybciej zarobisz w USA

  • Jagoda Fryc
02-09-2013, 07:20

Ożywienie gospodarcze wpływa na poprawę kondycji finansowej przedsiębiorstw. Skorzystają na tym fundusze papierów korporacyjnych

Ciekawą alternatywą dla spadających odsetek z lokat i topniejących stóp zwrotu z funduszy obligacji skarbowych mogą być papiery korporacyjne. Specjaliści z TFI są zgodni — w najbliższych kwartałach najbardziej perspektywiczny jest rynek amerykański i to właśnie tam warto się wybrać w poszukiwaniu zysków, ale na polskich obligacjach firm też będzie można zarobić.

W oparach ożywienia…

Inwestorzy, którzy chcieliby ulokować część portfela inwestycyjnego na rynku papierów korporacyjnych, powinni pamiętać, że ich wycena uzależniona jest nie tylko od poziomu rentowności na globalnych rynkach papierów skarbowych, ale przede wszystkim od kondycji finansowej danego przedsiębiorstwa, na co bezpośrednio wpływa bieżąca i oczekiwana sytuacja gospodarcza danego kraju. Zarządzający funduszami jednogłośnie stwierdzili, że pod tym względem prym wiodą Stany Zjednoczone.

— Wydaje się, że nadal najbardziej pozytywne dane będą napływać z rynku amerykańskiego, gdzie dodatkowo oczekiwanie na zmniejszenie ilościowego luzowania polityki pieniężnej spowodowało wzrost atrakcyjności wyceny papierów korporacyjnych. Duży wzrost rentowności skarbowych obligacji w USA również powinien stanowić naturalny bufor dla wyceny papierów emitowanych przez firmy — mówi Arkadiusz Bogusz, dyrektor departamentu zarządzania aktywami w Ipopema TFI.

Olaf Pietrzak, dyrektor zespołu produktów dłużnych i alternatywnych w Skarbcu TFI, zwraca uwagę, że wysokie spready kredytowepowinny skompensować możliwe zwyżki stóp procentowych, a poprawiająca się kondycja finansowa amerykańskich przedsiębiorstw ograniczyć ich ryzyko niewypłacalności.

— Ożywienie gospodarcze poprawia bilanse firm, a zatem przyczynia się do ograniczania ryzyka inwestycyjnego. Spready kredytowe obligacji korporacyjnych z USA o ratingu poniżej inwestycyjnego, a zatem najbardziej wrażliwe na sytuację gospodarczą, zawężają się od drugiej połowy 2012 r. Trwająca przecena na rynku obligacji rządowych USA co prawda wpłynęła na ceny obligacji korporacyjnych, ale obecne poziomy spreadów są zbliżone do tych z początku roku — dodaje Andrzej Czarnecki, zarządzający funduszami obligacji Union Investment TFI.

…jest również Polska

Zdaniem ekspertów, dołek w krajowej gospodarce mamy już za sobą, a oznaki poprawy koniunktury docierają nad Wisłę małymi krokami. Z tego względu warto skoncentrować się również na polskim rynku obligacji przedsiębiorstw.

— Ożywienie gospodarcze powinno nastąpić w najbliższych kwartałach, co dobrze rokuje firmom emitującym obligacje, ponadto poziom spreadów do obligacji skarbowych w wielu przypadkach jest atrakcyjny — podkreśla Roman Skórka, dyrektor ds. strategii dłużnych w Open Finance TFI. Jego zdaniem, dla osób akceptujących duże ryzyko ciekawą inwestycją mogą być fundusze rynków wschodzących, gdzie w ostatnim czasie doszło do dużych spadków i dla ryzykantów jest szansa na skorzystanie na odbiciu i uspokojeniu nastrojów na świecie.

Akcja — dywersyfikacja

Warto jednak pamiętać, że w Polsce rynek Catalyst, gdzie koncentruje się obrót tymi papierami, nadal nie daje możliwości wystarczającej dywersyfikacji i płynności. Oznacza to, że fundusze, których inwestycje koncentrują się wyłącznie na lokalnym rynku, nie będą w pełni funduszami korporacyjnymi, gdyż ich portfele w sporej części zbudowane są z papierów skarbowych lub skoncentrowane na małej liczbie emitentów.

— Tego rodzaju produkty powinny cechować się dużą dywersyfikacją portfela. Nie chodzi tylko o zróżnicowanie emitentów pod względem nazwy. Należy również zwrócić uwagę na koncentrację w obrębie sektorów gospodarczych. Równie ważny jest sposób wyceny instrumentów. Najprościej możemy to ocenić, obserwując wykres ceny jednostki funduszu.

Wykres przypominający linię prostą świadczy o nierynkowej wycenie znacznej części aktywów portfela. A aktywa wyceniane nierynkowo należą często do grupy niepłynnych instrumentów — tłumaczy Olaf Pietrzak. Eksperci z TFI zwracają również uwagę, że wśród funduszy, których portfele inwestycyjne zawierają zagraniczne obligacje korporacyjne, warto wybierać te o niskiej ekspozycji na zmiany stóp procentowych. Każda obligacja korporacyjna, poza ekspozycją na ryzyko kredytowe emitenta, jest bowiem związana z zachowaniem się rynkowych stóp procentowych dla danego kraju. Im mniejsza ekspozycja na ryzyko stopy procentowej, tym większa szansa, że taka obligacja pozwoli zarobić także w przypadku poprawy sytuacji w gospodarce i zacieśniania polityki monetarnej.

PORADNIK INWESTORA

Jak wybrać dobry fundusz obligacji korporacyjnych?

1. Spójrz na strukturę portfela: gdy masz mniejszy apetyt zarówno na ryzyko, jak i zyski, wybieraj fundusze inwestujące w obligacje dużych, rozpoznawalnych emitentów, których papiery są bardziej płynne, a ryzyko niewypłacalności mniejsze. Portfel zbudowany z obligacji firm z bardzo wysokim kuponem charakteryzuje się wyższym potencjałem zysku, ale także podwyższonym ryzykiem.

2. Postaw na dywersyfikację: fundusz powinien inwestować w kilkaset różnych obligacji przedsiębiorstw — wtedy, w przypadku bankructwa jakiegokolwiek z nich, strata nie będzie duża, a więc uczestnicy funduszu nie odczują jej poprzez nagły i znaczący spadek jednostki.

3. Zwróć uwagę na koncentrację: warto porównywać średnie zaangażowanie w poszczególne papiery, a także liczbę emisji tych samych obligacji. Dziesięć największych pozycji nie powinno przekraczać 30-40 proc. aktywów.

4. Przeanalizuj wycenę składników portfela: jeśli obligacje korporacyjne wyceniają się na bieżąco, tzn. ich cena kształtuje się pod wpływem popytu i podaży, to ich wycena wskazuje na aktualną kondycję finansową emitenta. W przypadku emisji niepublicznych, dla których nie istnieje wycena rynkowa, fundusze mogą korygować wartość obligacji tylko w momencie niewypłacalności emitenta, co naraża uczestników na negatywne niespodzianki.

5. Nie zapomnij o płynności: jeśli fundusz posiada znaczące zaangażowanie aktywów tylko w obligacjach, dla których nie ma bieżącego rynku, może mieć problem z ich sprzedażą w przypadku znaczących umorzeń. To czasem utrudnia odzyskanie zainwestowanych pieniędzy w krótkim czasie, a do tego naraża na znaczne straty, ponieważ druga strona transakcji może zażądać wysokiej marży za odkupienie takiego aktywa.

ZDANIEM „PB”

Ciekawe fundusze obligacji korporacyjnych

Propozycja dla inwestorów z mniejszym apetytem na zysk i ryzyko:

Pioneer Obligacji Dolarowych Plus

nie jest to typowy fundusz amerykańskich obligacji korporacyjnych, ale ma sporą, bo ponad 50-procentową, ekspozycję na ten rynek. Aktywa lokuje w jednostki uczestnictwa innych funduszy (tzw. fund of funds). Minimalna wpłata do funduszu wynosi od 1 tys. zł, opłata za zarządzanie 2,5 proc. W tym roku fundusz zarobił 2,9 proc., a przez ostatnie trzy lata 23 proc.

Arka Prestiż Obligacji Korporacyjnych

fundusz stawia na duże, znane polskie spółki. W jego portfelu znajdziemy papiery dłużne największych banków i polskich gigantów, takich jak PGNiG czy Ciech. Dzięki temu portfel charakteryzuje się płynnością i tym samym większym bezpieczeństwem. Minimalna wpłata wynosi 250 tys. zł, a koszt zarządzania 3 proc. W tym roku fundusz zyskał 2,9 proc., a od początku działalności, tj. od maja 2011 r., prawie 16 proc.

Propozycja dla inwestorów z większym apetytem na zysk i ryzyko:

Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych

charakteryzuje się wysoką rentownością portfela i dużą koncentracją, przez co obarczony jest wyższym ryzykiem, ale ma też duży potencjał do zarobku. Inwestuje na krajowym rynku. Minimalna pierwsza wpłata wynosi 500 zł, a koszt zarządzania 1,5 proc. W tym roku fundusz zarobił 4,8 proc., a przez ostatnie trzy lata 25,5 proc.

Nordea US High Yield Bond Fund

inwestuje w amerykańskie obligacje korporacyjne, oferujące wyższe oprocentowanie związane z podwyższonym ryzykiem kredytowym. Fundusz wyceniany jest w polskiej walucie, dzięki temu nie jest narażony na ryzyko kursowe. Minimalna wpłata wynosi 200 zł. W tym roku fundusz zarobił 2,6 proc., a przez rok działalności 9 proc.

BlackRock US Dollar High Yield Bond

inwestuje w wysokodochodowe obligacje firm amerykańskich, nieposiadające ratingu na poziomie inwestycyjnym. Jednostka uczestnictwa wyrażona jest w dolarze, dlatego trzeba się liczyć z ryzykiem kursowym. Minimalna wpłata wynosi równowartość 5 tys. USD. W tym roku fundusz zarobił 1,9 proc., a przez ostatnie trzy lata prawie 28 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Na obligacjach najszybciej zarobisz w USA