Na odpływ ludzi… szczera rozmowa

opublikowano: 02-06-2019, 22:00

Słuchaj pracowników. Inaczej odejdą, a ty nawet nie będziesz wiedział dlaczego.

Co piąty czynny zawodowo Polak chce w najbliższych dwóch latach zmienić pracę — wynika z badania agencji Work Service. Odejścia są dużym problemem dla pracodawców i menedżerów, którzy muszą w takich sytuacjach znaleźć i przeszkolić nowe osoby. To zaś wiąże się z kosztami i czasem. Jak sprawić, by najcenniejsi fachowcy chcieli pozostać w przedsiębiorstwie?

Paulina Kaleta, starszy rekruter w Goldman Recruitment, proponuje przyjrzeć się najważniejszym powodom, dla których niektórzy odchodzą z firmy, i stworzyć jak najlepsze warunki zatrudnienia.

— Większość z nas chce się rozwijać. Jeśli w obecnej pracy nie może, rozgląda się za nowym miejscem. Dobrym pomysłem są cykliczne spotkania z pracownikami, na których mogą oni w nieskrępowany sposób wyartykułować swoje oczekiwania w tej dziedzinie — podkreśla Paulina Kaleta.

Rozwój niejedno ma imię. Dla jednych oznacza wyższe stanowisko, dla innych — ambitne zadania, zdobywanie kolejnych doświadczeń, dla jeszcze innych — udział w warsztatach i szkoleniach. Firma nie zawsze może dać to, czego zatrudniony oczekuje. Przykładem jest awans. Warto zapytać pracownika, czy byłby w stanie poczekać, aż pojawi się odpowiednia funkcja.

— Ważna wskazówka dla szefa: zanim zatrudnisz kogoś z zewnątrz, upewnij się, czy obowiązkom nie podoła ktoś z zespołu. Upieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu: zapełnisz wakat i zyskasz wdzięcznego, lojalnego pracownika — mówi przedstawicielka Goldman Recruitment.

Według badania Work Service do zmiany pracy skłaniają głównie niskie zarobki. Mądrzy pracodawcy monitorują raporty płacowe i dostosowują do nich stawki. Ci, którzy tego nie robią, przestają być atrakcyjni dla swoich kadr. Rynkowe analizy wynagrodzeń pomagają też przeciwstawiać się nierealistycznym żądaniom części osób. Roszczeniowe postawy wcale nie są rzadkie. Dobrze więc znać widełki wynagrodzeń adekwatne do określonych kompetencji.

— Oczekiwanie, że pracownik sam przyjdzie po podwyżkę, może być zgubne. Niektórzy są zbyt nieśmiali, by poprosić. Jeśli inna firma zaproponuje im więcej, mogą się skusić — uświadamia Paulina Kaleta.

Oprócz pieniędzy liczą się profity. Opieka medyczna, pakiet sportowy, karta przedpłacona na święta to już standard. Teraz na topie są elastyczny czas pracy i home office, czyli praca z domu. Odejścia pracowników może powstrzymać również przyjazna atmosfera. Jeśli ludzie do biura przychodzą z przyjemnością, bez strachu, to przez dodatkowe 200 zł, które proponuje konkurencja, ich nie stracisz. Tylko 9,5 proc. Polaków obawia się utraty pracy — podaje Work Service. W tej sytuacji zatrzymanie pracownika jest przede wszystkim kwestią pomysłowości działów HR.

Sprawdź program kongresu "HR Summit 2019", 11-12 września 2019, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu