W ostatnim miesiącu fundusze obligacji dolarowych zarobiły więcej niż w ciągu całego roku. Powód? Osłabienie złotego. Niekwestionowanym liderem jest Pioneer Obligacji Dolarowych Plus FIO, który wypracował w ostatnich 30 dniach stopę zwrotu 6,51 proc. W całym roku było to 4,53 proc. Na drugim miejscu uplasował się DWS Polska FIO USD Obligacji ze wzrostem jednostki o 4,40 proc. w ciągu miesiąca i spadkiem o 1,42 proc. w skali roku. Pierwszą trójkę zamyka Skarbiec-Dolarowa Obligacja FIO Zagranicznych Instrumentów Dłużnych. W ciągu ostatniego miesiąca osiągnął 4,37-procentową stopę zwrotu wobec -1,45 proc. za cały rok.
Powodem rewelacyjnych ostatnio wyników takich funduszy są różnice kursowe. Inwestując w obligacje dolarowe, należy się liczyć, że zysk zależy od dwóch czynników: pierwszy to oczywiście rentowność obligacji, drugi — zmiana notowań dolara wobec złotego. W ostatnim miesiącu polska waluta osłabiła się wobec amerykańskiej o blisko 4,5 proc. W konsekwencji zarządzający funduszami dolarowymi zarobili na obligacjach i dodatkowo na zmianie jej wartości.
Złoty osłabł, bo w ostatnim miesiącu mocno wzrosła niechęć inwestorów międzynarodowych do ryzyka. Najlepiej świadczy o tym fakt, że od początku stycznia międzynarodowe fundusze akcji zainwestowały na rynkach wschodzących o połowę mniej pieniędzy niż przed rokiem. Warto jednak wziąć pod uwagę, że trend ten może się niebawem odwrócić — tańszy złoty staje się przecież coraz bardziej atrakcyjną inwestycją.