WARSZAWA (Reuters) - Na warszawskim parkiecie na otwarciu może dojść do niewielkich zniżek, ze względu na prawdopodobną dalszą realizację zysków z inwestycji w poprzednim tygodniu, uważają maklerzy.
"Myślę, że może trochę spaść na otwarciu, ale nie dość by zniszczyć ubiegłotygodniowe wzrosty" - powiedział Piotr Kazimierski, makler w SG Securities.
Dodał, że głównym powodem ewentualnej zniżki jest pokusa realizacji pokaźnych zysków, wynikających z gwałtownego wzrostu indeksów w ciągu ostatnich dni ubiegłego tygodnia.
W środę WIG20 spadł o 1,3 procent do 1.367,6 punktu - rynek pociągnęły w dół duże spółki takie jak PKN Orlen, BRE Bank, KGHM, Agora, czy firmy komputerowe. Obroty w notowaniach ciągłych zmniejszyły się do 155 milionów złotych z 242 milionów złotych we wtorek.
Makler z SG Securities uważa, że wypowiedzi członka Rady Polityki Pieniężnej Janusza Krzyżewskiego twierdzącego, że na redukcję stóp procentowych na zaplanowanym na przyszły tydzień posiedzeniu RPP nie ma raczej szans, negatywnie mogą wpłynąć na część rynku.
Od połowy ubiegłego tygodnia główny indeks warszawskiej giełdy zyskał około pięciu procent za sprawą optymistycznych prognoz przedstawionych przez Telekomunikację Polską SA (TPSA). Zagraniczni inwestorzy zaczęli kupować TPSA i inne duże spółki. Do nich przyłączyli się lokalni gracze.
((Nathaniel Espino, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))