WARSZAWA (Reuters) - Piątkowe notowania na warszawskiej giełdzie prawdopodobnie rozpoczną się od spadków, w ślad za kontynuacją zniżek na giełdach europejskich, uważają maklerzy. Nadal negatywny wpływ na wyniki sesji może mieć sektor bankowy, gdyż rynek oczekuje, że wyniki kwartalne części banków okażą się nie najlepsze.
"Wszystkie znaki na niebie wskazują na spadek na otwarciu, indeksy w Europie zniżkują, kontrakty na WIG20 również. Nadal w centrum mogą się znaleźć banki" - powiedział Wojciech Żelechowski, makler w DB Securities.
"Rynek czeka na Pekao, które nadal oficjalnie prognozuje 1,0 miliard złotych zysku za 2002 rok, choć rynek szacuje, że uplasuje się on na poziomie nawet tak niskim jak około 700 milionów złotych" - dodał.
W czwartek obawy, że Pekao SA nie uda się osiągnąć nawet 900 milionów złotych zysku netto za 2002 roku skłoniły inwestorów do wyprzedaży akcji tego banku, co przyczyniło się do spadku kursów całego sektora bankowego.
Indeks WIG20 spadł w czwartek o 1,3 procent do 1.111,4 punktu. Obroty w notowaniach ciągłych spadły do 126 miliona złotych ze 167 milionów złotych na poprzedniej sesji.
Oprócz Pekao SA, które potaniało w czwartek o 3,6 procent do 84,9 złotego, spadły akcje innych banków. Zniżkę rzędu 2,7 procent zanotowały akcje BZWBK, BPK PBH potaniał zaś o 1,7 procent. Najbardziej wśród banków straciły jednak akcje Kredyt Banku, bo aż 5,3 procent.
Na giełdach europejskich notowania zaczęły się od blisko dwuprocentowych zniżek głównych indeksów. Nadal bowiem trend w Europie odzwierciedla spadki indeksów za oceanem, gdzie wczorajsze notowania zakończyły się na najniższych poziomach od trzech miesięcy.
((Autor: Kuba Kurasz, redagował: Adrian Krajewski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 022 6539700, [email protected]))