WARSZAWA (Reuters) - Na otwarciu poniedziałkowych notowań ceny akcji mogą powędrować w dół z powodu utrzymujących się negatywnych nastrojów w kraju i na rynkach zachodnich. Rynek będzie też czekał na wyniki Telekomunikacji Polskiej SA (TPSA), która zapowiedziała już utworzenie znacznych rezerw.
"Wydaje się, że na otwarciu nastąpi spadek cen akcji, ponieważ rynek jest wciąż słaby, a podaż zagranicy nie ustępuje. Przed wzrostami będzie giełdę wciąż bronić również Pekao SA, które nie cieszy się ostatnio powodzeniem u zagranicznych inwestorów" - powiedział Artur Zaręba, makler z CA IB Securities.
Analitycy ankietowani przez Reutera oczekują, że drugi kwartał TPSA zamknęła stratą na poziomie 134 milionów złotych wobec 369 milionów zysku rok wcześniej. Wpływ na takie wyniki miały dodatkowe rezerwy na odejścia pracowników - niemal 240 milionów złotych - oraz stagnacja na rynku telefonii stacjonarnej.
Dzisiaj operator opublikuje swoje wyniki za drugi kwartał.
W piątek WIG20 wzrósł o 0,2 procent, jednak cały tydzień zamknął na minusie - 2,5 procent. Obroty podczas minionej sesji sięgnęły 120 milionów złotych wobec 133 milionów dzień wcześniej.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))