Na otwarciu sesji GPW indeksy mogą pójść w dół

(Artur Szymański)
opublikowano: 2005-04-11 09:35

Spadek na ostatniej sesji na Wall Street, minusowe otwarcie dzisiejszych notowań na giełdach zachodnioeuropejskich oraz poranne osłabienie złotego kiepsko wróżą początkowi poniedziałkowych notowań na GPW.

Spadek na ostatniej sesji na Wall Street, minusowe otwarcie dzisiejszych notowań na giełdach zachodnioeuropejskich oraz poranne osłabienie złotego kiepsko wróżą początkowi poniedziałkowych notowań na GPW.

Kontrakty terminowe wystartowały na 9-pkt minusie, co także sugeruje spadek indeksów na otwarciu handlu na rynku kasowym warszawskiej giełdy. Możliwe jest więc pogłębienie minorowych nastrojów, w jakich kończyli inwestorzy poprzedni tydzień.

Czwartkowa sesja przyniosła 1,22-proc. spadek WIG20, zabierając tym samym niemal cały dorobek poprzednich dwóch dni. Zamknięcie zastało wskaźnik koniunktury największych spółek na poziomie 1991,34 pkt. Pamiętać jednak należy, że w ubiegłym tygodniu nie mieliśmy do czynienia z normalnymi sesjami.

Inwestorzy ograniczyli bowiem zdecydowanie aktywność, a obroty średnio wynosiły tylko po około 370 mln zł. Niewielki handel nie uwiarygodnia sygnałów płynących z przebiegu czterech poprzednich sesji. W tym tygodniu powinna powrócić normalna aktywność handlujących. Dopiero wtedy będzie można wysnuwać bardziej wiarygodne wnioski. AS