Zgodnie zyskują największe parkiety Starego Kontynentu: paryski, frankfurcki oraz londyński - w przeciwieństwie do Azji oraz Pacyfiku, gdzie wszystkie rynki notowały straty. Indeks australijski zniżkował o 0,7 proc., a Hang Seng w Hong Kongu stracił 2,8 proc. Na giełdzie w Szanghaju spadki wyniosły ok. 4 proc.
W Azji Hyundai Motor, największy południowokoreański producent aut, zniżkował
o 10 proc. Jeszcze bardziej – o 15 proc. – zniżkowały akcje koncernu Kia, który
poinformował, żę tegoroczna sprzedaż aut spadnie do 4,2 mln szt. Wcześniej
koncern zapowiadał sprzedaż na poziomie 4,8 mln aut.
Poprzedniego dnia
spadki odnotowały główne indeksy Wall Street. Biorąc pod uwagę liczbę
weryfikowanych prognoz finansowych oraz kiepskie wieści ze świata
motoryzacyjnego, trzeba jednak przyznać, że zniżki były niewielkie. Pokłosiem
kiepskich poniedziałkowych informacji są dzisiejsze spadki GM oraz Forda na
giełdzie w Niemczech. Kurs GM zniżkuje o 0,9 proc. po obniżeniu ratingu dla
akcji koncernu do C przez Standard&Poor. O 0,8 proc. lecą w dół notowania
Forda, dla którego walorów zalecenie obniżył (do Caa3) Moody’s Investors
Service.
Baryłka ropy w handlu elektronicznym na NYMEX potaniała o 2,2 proc., do 39,05 USD. To wzmocniło akcje linii lotniczych; Air France-KLM Group zyskał 1,2 proc. Rósł również Carnival. Tracił za to – ponad 1 proc. - norweski Statoil.
Zyskały na wartości papiery InBev oraz Veolia Environnement. Pierwsza ze spółek, producent piwa, rósł o 2,3 proc. Z kolei producent wody mineralnej zyskał 4,3 proc.
Z opublikowanych we wtorek danych po rewizji wynika, że PKB Wielkiej Brytanii spadł w III kw. najmocniej od 1990 r. Spadek wyniósł 0,6 proc. kw./kw. Liczony rok do roku PKB wzrósł w III kw. o 0,3 proc.
O godz. 14. parkiety w Europie są na plusach.